75 lat temu zmarł o. Maksymilian Kolbe

Zakonnik trafił do obozu w Auschwitz w maju 1941 r. . Kiedy dwa miesiące później jeden ze współwięźniów uciekł, Niemcy w ramach odwetu wytypowali grupę dziesięciu więźniów, którzy mieli zginąć śmiercią głodową.

Jednym z wybranych przez nazistów więźniów był Franciszek Gajowniczek. O. Maksymilian Kolbe postanowił ofiarować się za niego. Po dwóch tygodniach głodówki zmarł 14 sierpnia 1941 r. , dobity zastrzykiem z fenolu. Jego ofiara nie poszła na marne – Gajowniczek 25 października 1944 trafił do obozu koncentracyjnego KL Sachsenhausen i właśnie tam doczekał wyzwolenia przez wojsko amerykańskie.

„Nie zmogą nas te cierpienia, tylko przetopią i zahartują. Wielkich potrzeba ofiar naszych, aby okupić szczęście i pokojowe życie tych, co po nas będą” – powiedział podczas pobytu w Auschwitz o. Kolbe. Napisał także, że największa ofiara to ta poniesiona z własnej woli. 

W 1971 r. papież Paweł VI beatyfikował o. Maksymiliana Kolbego. Franciszkanin został kanonizowany 10 października 1982 r. przez Jana Pawła II.  Stał się tym samym pierwszym wyniesionym na ołtarze polskim męczennikiem podczas II wojny.