A może o zahibernowanym górniku?

Urząd Miasta Katowice dla Polska Ma Sens

Nadeszła pora, by Katowice „zagrały” w filmie reżysera z najwyższej półki. Woody – zapraszamy Cię ponownie! – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Kiedy spotkaliśmy się z Woodym Allenem w Nowym Jorku, w rozmowie z nami wymienił kilka polskich miast, które odwiedził. „Warszawa ładna, ale Katowice…” – wspominał. Niby dlaczego Katowice nie są odpowiednie jako miejsce akcji filmu Allena w Polsce? Trwa akcja #woody4poland! W wielu mailach do nas (info@polskamasens.pl) i komentarzach na facebooku piszecie z propozycjami różnych miast, jakie mogłyby być tłem wydarzeń nowego filmu wyreżyserowanego przez Woody’ego Allena. I bronicie Katowic! 

IMG_20160323_135311

Odezwali się do nas również przedstawiciele Urzędu Miasta w Katowicach – i jesteśmy pod wrażeniem ich pomysłów.

*

Woody Allen spędził w Katowicach zaledwie jeden dzień – 23 marca 2011 roku. Nie przyjechał wtedy jednak jako filmowiec. Ze swoim New Orleans Jazz Band, w którym gra na klarnecie, dał koncert przy wypełnionej po brzegi sali ówczesnego Centrum Kultury Katowice. Chyba poczuł, że występuje w mieście, które żyje muzyką (4 lat później Katowice jako pierwsze w tej części Europy zostały Miastem Muzyki UNESCO).

Zanim wrócił do hotelu, podpisał się jeszcze na ścianie sław Jazzclubu Hipnoza, w którym spotkał się z dziennikarzami. Zachowało się nawet zdjęcie – mały człowiek w płaszczu i kaszkiecie trzyma w jednej ręce walizeczkę z klarnetem, a drugą składa swój autograf obok podpisu Herbiego Hancocka.

– Tak jak niektórzy bohaterowie filmów Woody’ego Allena, tak i Katowice przeszły dużą transformację. Z miasta przemysłowego zmieniliśmy się w nowoczesną metropolię tętniącą energią mieszkańców. Mówimy dziś o przemyśle spotkań, kultury i wielkich wydarzeń. Zbieramy dużo międzynarodowych nagród, zajmujemy wysokie miejsca w rankingach. Nadeszła pora, by Katowice „zagrały” w filmie reżysera z najwyższej półki. Woody – zapraszamy Cię ponownie! – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Katowice
źródło: wikimedia

Na pewno Allen znalazłby w Katowicach dosłownie i w przenośni „kopalnię” tematów. Jako że film i muzyka są mu równie bliskie, mógłby sięgnąć po historię Wojciecha Kilara – autora niezapomnianych ścieżek muzycznych do filmów najlepszych reżyserów na świecie, który jednak bardzo niechętnie opuszczał swój dom ukryty wśród drzew na ul. Kościuszki, ledwie parę kilometrów od katowickiego rynku. To tam przyjeżdżać musiał Roman Polański, kiedy chciał, żeby muzyka mistrza Kilara rozbrzmiewała w jego filmach. Tylko Fordowi Francisowi Coppoli udało się ściągnąć kompozytora do siebie za ocean. W rezultacie powstała fantastyczna muzyka do jego „Draculi”. Wojciech Kilar znany był ze swojej ogromnej miłości do żony Barbary. Dedykował jej utwory za życia i pisał dla niej też po jej śmierci. Mogłaby z tego powstać piękna historia o wiecznej miłości.

A może film drogi? Z Katowicami związany był inny wielki kompozytor – Henryka Mikołaj Górecki (był choćby rektorem katowickiej Akademii Muzycznej). Kiedy na początku lat 90. świat usłyszał jego Symfonię pieśni żałosnych, utwór stał się przebojem wykraczającym daleko poza środowisko melomanów. Przez długi czas jego fragmenty były w czołówce list przebojów. Do Katowic przychodziły listy, które zamiast adresu miały prośbę: To Henryk Mikołaj Górecki. Please find… Ponoć III Symfonia była też ulubionym utworem słuchanym przez… brytyjskich kierowców ciężarówek. Łatwo sobie wyobrazić scenariusz, którego bohaterem jest właśnie zafascynowany muzyką Góreckiego kierowca postanawiający ruszyć w podróż w poszukiwaniu kompozytora z nieznanej Polski.

Mówiliśmy już, że Katowice to kopalnia tematów. Gdyby tak jak w „Śpiochu” Allen kazał zahibernować na kilkadziesiąt lat górnika fedrującego w latach 50. w kopalni „Katowice” to podróżnik w czasie mógłby się obudzić w podziemnej galerii Muzeum Śląskiego (dziś mieszczącej się właśnie na terenie dawnej kopalni). Miałby co oglądać i czemu się dziwić. Najpewniej w ogóle nie poznałby swojego miasta!

Przeczytaj więcej o #woody4poland:

Rozpoczynamy akcję #woody4poland! Wspólnie pokażmy Woody’emu Allenowi, że są w Polsce ludzie, którzy na niego czekają. Dołącz do nas i napisz, w którym polskim mieście Woody powinien nakręcić swój film!

Opublikowany przez Polska Ma Sens na 21 marca 2016