„Bardzo mi się nie podoba to, co jest”

Szymon Piegza

Bardzo mi się nie podoba to, co jest. To, co było wcześniej też mi się nie podobało, ale oni przynajmniej byli kulturalni. Ci, którzy kiedyś głosowali na Kukiza, a później na Dudę, na pewno nie są moimi fanami.

- Dla mnie to jest bardzo dobra wiadomość. Po raz pierwszy Nobla dostał ktoś, kogo naprawdę lubię. Dla mnie to jest również bardzo dobra wiadomość, ponieważ widziałem już tych malkontentów, którzy mówili: „należało się komuś innemu”, a Bobowi Dylanowi należało się od stu lat– komentuje literacki werdykt Szwedzkiej Akademii Marcin Świetlicki.

Poeta w rozmowie z Szymonem Piegzą tłumaczy związek literatury z polityką oraz dlaczego  z konserwatysty stał się lewakiem.

Wczoraj amerykański piosenkarz, kompozytor, autor tekstów, pisarz i poeta Bob Dylan został wyróżniony literacką nagroda Nobla. Szwedzka Akademia nagrodziła go za „tworzenie nowych form poetyckiej ekspresji w ramach wielkiej tradycji amerykańskiej pieśni”. Jednym z dozgonnych fanów Dylana jest polski poeta pokolenia „bruLionu” Marcin Świetlicki. Jak zaznacza w rozmowie z naszym portalem, Nobel dla Amerykanina to bardzo dobra wiadomość.

- Po raz pierwszy Nobla dostał ktoś, kogo naprawdę lubię. Dla mnie to jest również bardzo dobra wiadomość, ponieważ widziałem już tych malkontentów, którzy mówili: „należało się komuś innemu”, a Bobowi Dylanowi należało się od stu lat. Nagrywał płyty ważniejsze od wielu książek. Dlaczego nie można nagradzać ludzi, którzy piszą piękne teksty piosenek? – pyta Świetlicki.

Komentując związek literatury z polityką poeta zaznacza tłumaczy, że jedno z drugim, wbrew pozorom, ma bardzo dużo wspólnego. Sam Świetlicki odmówił w końcu dwa lata temu nominacji swojego tomiku poetyckiego „Jeden” do finału Literackiej Nagrody Nike. Mimo protestów autora, jury zakwalifikowało książkę jako jedną z najlepszych wydanych w 2014 roku.

- Jest taka władza, od której bardzo chętnie przyjmuję nagrody. Od prezydenta Gdyni przyjąłem nagrodę dwukrotnie, raz od prezydenta Wrocławia, ale tylko dlatego, że to są fajni ludzie. Za to od prezydenta Majchrowskiego w życiu bym żadnej nagrody nie przyjął – stwierdza jednoznacznie poeta. Dodaje od razu, że w swojej nowej książce zatytułowanej „Drobna zmiana” jednoznacznie określa swoje poglądy polityczne.

- Bardzo mi się nie podoba to, co jest. To, co było wcześniej też mi się nie podobało, ale oni przynajmniej byli kulturalni. Ci, którzy kiedyś głosowali na Kukiza, a później na Dudę, na pewno nie są moimi fanami. Ten, który weźmie moją nową książkę do ręki, zobaczy, że jestem bardziej na lewo. Natomiast wcześniej byłem na prawo. A może dalej jestem na prawo? Jeśli tak, to na pewno jestem szlachetnym prawicowcem – tłumaczy naszemu portalowi Marcin Świetlicki.

 

marcin_switlicki

 

Marcin Świetlicki (ur. 1961) – debiutował w 1992 tomem „Zimne kraje”. Potem „Schizma” 1994, „Trzecia połowa” 1996, „37 wierszy o wódce i papierosach” 1996, „Pieśni profana” 1998, „Czynny do odwołania” 2001, „Nieczynny” 2003, „Muzyka środka” 2006. W 2013 roku Świetlicki ogłosił książkę poetycką zatytułowaną „Jeden”, która została nagrodzona Literacką Nagrodą Gdynia 2014. W 2015 roku -”Deltę Dietla” i „Zło, te przeboje”. Ostatnią jego poetycką książką jest tomik poezji „Drobna zmiana”. Świetlicki znany jest również z szerokiej działalności muzycznej. W  1992 rozpoczął razem z zespołem Świetliki działalność koncertową jako autor tekstów i wokalista.

 

 

Przeczytaj więcej:

  • Literacka Nagroda Nobla dla Boba Dylana – informacja tutaj
  • A jakimi słowami Nobla odbierali polscy laureaci? – tutaj