Chcem Wom dodać ducha!

BARON. Czytam (to) i chce mi się żyć, cz. III

 

Chcem Wom dodać ducha! 

Ks. Józef Tischner („Kazania spod Turbacza”)

Tatry som na chmurach. Tatry se stojom spokojnie. Przetrzymały niejedno, niejedno widziały – nicymu się hań nie dziwują. (…) Z góry, moi kochani, świat wyglondo inacyj. Poźryjcie blizyj. Ciągnom się pola, przymglone trochę, jako wstązki. A między polami przysiadły wsie. We wsiach ludzkie chałupy. Casym błyśnie jakosi wieża z kościołów. Boski świat! I poźryj ze blizyj: cy widzis hań na dole tom swoją markotność? Cy widzis, co Cie tak uwiyro?

Była hań kiesi na dole przed wiekami bitwa z Tatarami. Była, ale juz jej ni ma – a Tatry som! Była hań bitwa ze Szwedami. Była, ale jej ni ma. Chodzili tamtędy zaborcy – austriacki, węgierski. Był okupant niemiecki. Kaz dziś som? Kręci się ta pomiędzy chałupami trochę taki okulawiony biedok, ten nas polski socjalizm. Niechze ta krązy! A Tatry, a niebo, a chwała Bosko była, jest i będzie! I z ludzkim duchym, moi ostomilsi, to samo. Prowdę pedzioł Tomek Gadeja: „S cłekiem by nie miało być nika źle, kieby umioł ducha utrzymać! Jak cie duch odstąpi, to juz nogorse”. (…)

I kozdy z nos, moi ostomilsi, może w zyciu ponieść klęskę. Przydzie markotność, siednie na cłeku i zdusi go. Kozdymu przecie grozi, ze się stanie przyziemny, ze go zycie domierzi i se pomyśli, ze jest przegrany, Ale tak nie jest! Przegrany nie będzie. Bo jak się w kupe zbiere, to z popiołu duch jego zywy wyjdzie.

 

autor zdjęcia: Alicja Rzepa
autor zdjęcia: Alicja Rzepa

 
 
 
 

w ramach projektu „Życzliwa Polska ma Sens” – sfinansowano ze środków Fundacji PZU/Partner Fundacja PZU

logo-pzu