Budować świat z Trumpem? To już wolę jeden dzień z Franciszkiem

Janusz Schwertner

Trudeau - w odpowiedzi na decyzje Trumpa - opublikował oświadczenie, w którym zapewnił, że Kanada pozostaje otwarta dla ludzi uciekających przed wojną i terrorem . Dodał, że siła jego państwa opiera się na różnorodności.

Nie wiemy, kto ma rację i kto lepiej rozumie dzisiejszy świat. A co za tym idzie, nie możemy być pewni, czyja wrażliwość zwycięży.

Najogólniej mówiąc, są dwie możliwości. Emanacją pierwszej są grupy prawicowe, ostrzegające przed dalszym swobodnym mieszaniem się kultur i narodowości. W Europie to zarówno Jarosław Kaczyński z rządem Prawa i Sprawiedliwości, Victor Orban, idąca po władzę we Francji Marine Le Pen czy skrajni narodowcy austriaccy, z Norbertem Hoferem na czele. W Stanach Zjednoczonych to Donald Trump. Wszyscy wymienieni jednym z elementów swojej strategii politycznej uczynili wrogość – czasem nawet pogardę – wobec obcości.

trump2Donald Trump

Trump właśnie zakazał wstępu do USA obywatelom Syrii oraz mieszkańcom sześciu innych państw, w których dominuje islam. Na cztery miesiące zawiesił przyjmowanie uchodźców. Świat, który znaliśmy jeszcze niedawno; Stany Zjednoczone, do których przywykliśmy – przestały istnieć.

Czy z punktu widzenia bezpieczeństwa tego świata, to strategia skuteczna? Nie wiem. Co, jeśli zamykanie się przed innymi, w istocie nakręci nienawiść? Co jeśli bezwzględność Trumpa okaże się bardziej zabójcza niż uległość Angeli Merkel?

Druga myśl, która także ma dziś na świecie swoich wyznawców (do tej grupy zaliczam siebie), konsekwentnie proponuje inne rozwiązanie. Będąc chrześcijaninem, bardzo łatwo je pojąć i przyswoić, bo ono w dużej mierze opiera się na myślach zapisanych w Nowym Testamencie. To strategia szalonej z punktu widzenia prawicy otwartości i wiary w drugiego człowieka. Jej największym orędownikiem w ostatnim czasie stał się papież Franciszek, a wśród polityków – poza Merkel – m.in. kanadyjski premier Justin Trudeau.

Ten ostatni – w odpowiedzi na decyzje Trumpa – opublikował oświadczenie, w którym zapewnił, że Kanada pozostaje otwarta dla ludzi uciekających przed wojną i terrorem . Dodał, że siła jego państwa opiera się na różnorodności.

Nie wiem, czy dla świata skuteczniejsza jest bezkompromisowa życzliwość Trudeau, czy nieznosząca sprzeciwu srogość Trumpa. Wiem tylko, że historia cywilizacji wskazuje na to, że nienawiść jest nieskuteczna. Tym bardziej trzymam z Trudeau i Franciszkiem. W gruncie rzeczy, tylko kroczenie po jasnej stronie życia ma sens.

A iść w parze z Donaldem Trumpem? Iść i budować świat jego wyobrażeń? Szkoda czasu. To już wolę jeden dzień z Franciszkiem i Trudeau, a potem mnie pochowajcie.