Cichy protest licealistów

- Nie ma znaczenia, jacy są ludzie, najważniejsze kim są. Warto o tym przypominać - powiedziała Kinga Zielińska, która na kilka minut dołączyła do protestu licealistów.

„Nie jestem pajacem”, „Nie jestem śmieciem”, „Nie jestem lalunią – Jestem człowiekiem” – to hasła z dzisiejszego happeningu w krakowskim Rynku. Akcję przeciwko hejtowi przygotowali uczniowie Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu. Z tablicami ilustrującymi przezwiska wyszli na ulice, bo – jak mówią – nienawiść jest wszechobecna. – Potrafi wyrządzić wiele krzywdy, chcemy jej zapobiec – tłumaczyła młodzież.

Dziewięcioro uczniów Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu na dwie godziny wyszło dziś na krakowski Rynek z dużymi tablicami, na których wydrukowali przygotowane wcześniej zdjęcia. Na każdym pokazana została jedna osoba ucharakteryzowana na daną obelgę.  Ilustracje opatrzone były napisami: „Nie jestem pajacem”; „Nie jestem lalunią”, „Nie jestem bałwanem”, „Nie jestem półgłówkiem”, „Nie jestem potworem”, „Nie jestem brudasem”, „Nie jestem wieśniakiem”. Pod każdym zdjęciem widniał też napis: „Jestem człowiekiem”.

- Wyzwiska bywają jeszcze gorsze. Ale nie chodzi o prezentowanie wulgaryzmów. Mamy nadzieję, że ten symboliczny przekaz jest jasny i dotrze do ludzi – nie wolno obrażać innych osób – mówi Ola, uczennica III klasy Liceum Plastycznego im. Jana Matejki w Nowym Wiśniczu.

- Hejt wynika z zazdrości, ale doświadczają go też osoby, które są w jakikolwiek sposób inne – pod względem wyglądu czy zachowania. Powinniśmy szanować inność, a nie śmiać się z niej – dodaje Kaja z II klasy LO.

Pomysłodawcą akcji jest nauczyciel fotografii Marcin Gimiński. – Zaproponował, żebyśmy zorganizowali taki cichy protest. Potem wspólnie wymyśliliśmy hasła i w studiu wykonaliśmy zdjęcia – opowiada Łukasz z III klasy. Protestująca młodzież uczęszcza do klasy o profilu fotografia artystyczna, więc przygotowanie akcji było jednocześnie nowym zadaniem.

- To bardzo mądre i świadome dzieci. Liceum Plastyczne daje im możliwość wyrażenia siebie, a ponieważ ci uczniowie mają już duże umiejętności i dobre pomysły, mogli przygotować tak dojrzały przekaz – mówił Marcin Gimiński. – Reprezentują pokolenie, które niestety doświadcza hejtu zarówno w internecie, jak i realnym świecie. Problem jednak dotyczy nas wszystkich. Cieszę się, że akcja wzbudziła zaciekawienie wśród dzieci, jak i starszych osób. Nigdy za wiele przypominania, że nienawiść jest zła, a obrażanie innych może wyrządzić krzywdę i najzwyczajniej w świecie smuci innych – dodał po zakończeniu akcji.

Młodzież na krakowskim Rynku podczas cichego protestu spędziła dwie godziny.  Uczniowie zachęcali jednak do rozmowy z nimi i wzięcia choć na chwilę w swoje ręce jednej z tablic. Z okazji chętnie korzystali zarówno uczniowie podstawówek, krakowianie i turyści.

- Nie ma znaczenia, jacy są ludzie, najważniejsze kim są. Warto o tym przypominać – powiedziała Kinga Zielińska, która na kilka minut dołączyła do protestu licealistów.

Jak reagować na hejt? – Próbować rozmawiać z taką osobą, wytłumaczyć, że to złe i przykre – mówi Kinga. – Ludzie często milczą, bo boją się zareagować. Milczenie nie rozwiązuje problemu. Chyba, że tak jak dziś – nasz cichy protest ma dawać do myślenia i zapobiegać obraźliwym słowom – stwierdza Kaja.

2

*

4

*

1

w ramach projektu „Życzliwa Polska ma Sens” – sfinansowano ze środków Fundacji PZU/Partner Fundacja PZU
logo-pzu