Czy to była kula, czy to serce pękło?

Emilia Schwertner | Ilustracja: Iwka Siwek-Front

Badani przyjmowali jedną tabletkę 500mg paracetamolu natychmiast po obudzeniu, kolejną 500 mg na godzinę przed snem. Już po 9 dniach takiej „terapii”, badani oceniali ból związany z wykluczeniem społecznym jako mniej dotkliwy.

 

Jeśli mówimy o samotności, to jest ta pierwsza z brzegu, kiedy zostaje się samemu jeden jak palec i kiedy nie mam do kogo ust otworzyć. Ale jest też samotność trudniejsza i gorsza, kiedy przeciska się przez tłum i znowu jest się pojedynczym pośród wszystkich najdalszych bliskich**.

Jedna tabletka 500mg paracetamolu natychmiast po obudzeniu, kolejne 500 mg na godzinę przed snem.

Coraz więcej jest wśród nas singli. Tylko właśnie singli, czy osób samotnych? I czy to tylko kwestia retoryki? Zawsze najchętniej sięgam po dane i statystyki, ale jak tak naprawdę zmierzyć samotność? Bo tu – jak nigdzie indziej – kłóci się serce i szkiełko, i oko. Bo samotność czasem czujemy, kiedy czuć jej nie powinniśmy, bo otoczeni jesteśmy ludźmi… a może raczej zatopieni w gęstej masie gestów i mimik, nierozróżnialnej masie, i gubimy się w tym wszystkim, tracimy punkty odniesienia.

I to zupełnie inna samotność od tej, kiedy sami jak palec czekamy na nieokreślony pociąg, który „wcale nie do nas śpieszy”.

Samotnosc IwkaRys. Iwona Siwek-Front

I coraz częściej pojawia się też inna wątpliwość: o miłość. Czy ona w ogóle istnieje? Czy to tylko wynik prostego równania arytmetycznego: najpierw intymność, dodajmy przyjaźń i przywiązanie. I rok po roku odejmujemy po trochę pierwszego i drugiego, i to co zostaje, to tylko wspólne przyziemne zobowiązania.

Nie ulega jednak wątpliwości, i każdy z nas zna to bardzo dobrze z własnego doświadczenia , że samotność boli, i nawet myśli o samotności bolą i tęsknota za miłością też boli.

A badania (a jednak!) pokazują, że przynajmniej młodzi Polacy tęsknią za czymś, co nazywają prawdziwą miłością. Tylko ta tęsknota jest pragnieniem czegoś na tyle odległego, że nieuchwytnego.

Czym jest ten ból w klatce piersiowej. Czy to naprawdę, czy tylko poetyczna metafora, czy kryje się za tym coś więcej? Zazwyczaj, kiedy coś nas boli – ząb, głowa czy noga, oznacza to, że coś jest nie tak i szybko należy coś zrobić, żeby tę niekomfortową sytuację zmienić. Na przykład, jeśli staniemy na pinezce, prawdopodobnie odczujemy ból i korzystniej będzie jednak podnieść nogę. Bezpośrednią korzyścią będzie redukcja bólu, ale w dalszej perspektywie unikniemy dzięki temu poważniejszych konsekwencji (np. dziury w nodze). Ból jest więc sygnałem. Czy tak samo możemy popatrzeć na ból związany z samotnością? Co może sygnalizować taki ból? Wydaje się, że dotarliśmy do momentu, kiedy możemy sięgnąć już do nauki. Zbierzmy więc kilka faktów:

Nathan DeWall z University of Kentucky pokazał, że z wykluczeniem społecznym wiąże się aktywacja grzbietowej kory zakrętu zębatego i przednia kora wyspy. Już wcześniej wykazano, że właśnie te obszary mózgu związane są z odczuwaniem bólu fizycznego. Ból związany z samotnością jest więc tym samym bólem, jak każdy inny ból fizyczny. Co więcej, z badań innej grupy wynika, że izolacja społeczna wywołuje w naszym organizmie kaskadę zdarzeń, które mają przygotować nas na sprostanie zagrożeniu (reakcja „walcz lub uciekaj”), a w konsekwencji, jak każda długotrwała mobilizacja organizmu (czyli chroniczny stres) sieje spustoszenie w naszym organizmie i czyni nas bardziej podatnymi na choroby. Samotność wydaje się więc być jakimś sygnałem. Stawia nasz organizm w tryb jakiejś nieokreślonej mobilizacji i informuje, że trzeba podjąć jakieś działanie, by zmienić niekorzystny stan rzeczy.

W innej części eksperymentu badani w eksperymencie DeWall przyjmowali jedną tabletkę 500mg paracetamolu natychmiast po obudzeniu, kolejną 500 mg na godzinę przed snem. Już po 9 dniach takiej „terapii”, badani oceniali ból związany z wykluczeniem społecznym jako mniej dotkliwy.

Samotność jest więc bólem, jak każdy inny. I jak każdy inny ból, który często z pośpiechu ignorujemy, uzależniając się od kolejnych środków przeciwbólowych, tak i ten staramy się szybko zamaskować zamiast zastanowić się, co jest jego przyczyną.

 

* Tytuł artykułu to cytat z utworu Elegia o … [chłopcu polskim] Krzysztofa Kamila Baczyńskiego

**Jan Twardowski, Samotność