Czy widziałeś kiedyś śmiguśnioka?

 

Niektóre tradycje polskie nie przestają nas zaskakiwać. W małopolskiej wsi, Dobrej, w wielkanocny poniedziałek na ulicach pojawiają się… śmiguśnioki.

Ich rola polega na psoceniu i przeszkadzaniu ludziom. Śmiguśnioki – odziani w słomę i stare kożuchy – zatrzymują przejeżdżające samochody, wrzucają do bagażników słomę, oblewają wodą i hałasują. Odbywa się również konkurs na „Śmiguśnioka Roku”, w którym najważniejsze kryteria oceny to tradycyjność i staranność wykonania stroju, użyte akcesoria (sikawka, jajka, trąbka…), ale też wysiłek włożony w „turkotanie”.

Nie ma żartów – nasze polskie śmiguśnioki były rozważane jako kandydat do ochrony na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Z powstaniem tradycji łączy się jednak dość przerażająca legenda – przed wiekami do wioski przybyli jeńcy z niewoli tatarskiej. Mieli obcięte języki i zmasakrowane twarze. Szukali pomocy ubrani w łachmany i otuleni słomą. Na pamiątkę tego wydarzenia co roku na ulicach Dobrej hałasują śmiguśnioki.

w ramach projektu „Życzliwa Polska ma Sens” – sfinansowano ze środków Fundacji PZU/Partner Fundacja PZU

logo-pzu