Dałeś mi o Panie

Joanna Kowieska

 

Gorące sierpniowe popołudnie, kłosy pszenicy delikatnie powiewają na wietrze. Idziemy polną, zieloną drogą, mijając pachnące chabry. Dostrzegam wzniesienie porośnięte starymi drzewami. Wśród nich cmentarz. Pani Irena otwiera furtkę i zaprasza mnie do środka.

Opiekunka

Pani Irena Saława ma 82 lata i ogromne serce. Przez całe swoje życie opiekuje się cmentarzem wojennym z czasów I wojny światowej we wsi Nieprześnia. W mogiłach leżą 123 ciała. Cmentarz od ponad stu lat znajduje się tuż obok domu Pani Ireny. Kobieta, odkąd pamięta, opiekuje się tym niezwykłym miejscem pamięci. Co dzień zapala znicze, przynosi kwiaty, plewi chwasty i kosi trawę. Siły mógłby jej pozazdrościć niejeden. W każdą rocznicę utworzenia cmentarza, Pani Irena organizuje Mszę Święta w intencji poległych żołnierzy. Sprowadza księdza, zaprasza gości, którzy odwiedzili cmentarz i jednoczy się z nimi w modlitwie.

Ponad podziałami

W 21 zbiorowych grobach spoczywają żołnierze armii austro-węgierskiej i rosyjskiej, którzy walczyli przeciwko sobie i zginęli na początku grudnia 1914 roku podczas operacji limanowsko-łapanowskiej.Trud i praca, jaką Pani Irena od lat wkłada w opiekę nad cmentarzem, zostały docenione w jej 80 urodziny i setną rocznicę istnienia cmentarza. Otrzymała Złoty Medal Opiekuna Miejsca Pamięci. Wyróżnienie wręczył jej wojewoda małopolski dwa lata temu. Jej poświęcenie zostało również docenione przez Austriacki Czarny Krzyż.

Wiersze i kronika

Dla odwiedzających cmentarz, Pani Irena przygotowała specjalną kronikę. Zapisuje tam wszystkie najważniejsze momenty. Opisała już wojnę i powstanie mogił, a także remont cmentarza, który wykonała sama przy pomocy sąsiadów. Jest tam również miejsce dla gości, którzy mogą napisać coś od siebie. W kronice możemy znaleźć również piękne, emocjonalne wiersze Pani Saławy.

Geocaching w Nieprześni

W dziupli drzewa, które rośnie tuż obok muru cmentarza, ukryta jest niewielka skrytka. To gratka dla miłośników geocachingu. Skrytka kryje w sobie ołówek i długą, zwiniętą karteczkę, na którą wpisują się wszyscy, którzy odnaleźli skarb ukryty w dziupli. Jest to część ogólnopolskiej zabawy podróżniczej.

Spotkanie z Panią Ireną było dla nas jak magiczna podróż w przeszłość. Czasami tragiczną, ale zawsze interesującą i pouczającą. Kobieta swoją postawą daje przykład na to, że można żyć ponad podziałami. Dziękujemy Pani Irenie za serdeczne przyjęcie i gościnę. Specjalne podziękowania kierujemy również w stronę jej wnucząt- Andżeliki Górskiej i Mateusza Górskiego.

 

Dałeś mi o Panie – historia Ireny Saławy from Jakub Stoszek on Vimeo.