W krainie karpia i żurawia

Daria Strączyńska

Fotoreportaż Darii Strączyńskiej – autorki bloga poboczemdrogi.blogspot.com

O Krainie Tysiąca Jezior słyszał niemal każdy. Ale niewielu wie, że w Polsce mamy także Krainę Tysiąca Stawów. Na Dolnym Śląsku, w dolinie leniwej Baryczy znajduje się największy w Europie kompleks stawów hodowlanych i równocześnie największy rezerwat chroniący ptaki wodno- błotne w Polsce. Mimo wielkich walorów wypoczynkowych barwna mozaika lasów, łąk, pól i stawów nadal czeka na odkrycie.

Trochę historii

Historia stawów milickich sięga wczesnego średniowiecza. Dawniej w ich miejscu  wydobywano rudę darniową, a powstałe po niej zagłębienia z czasem napełniły się wodą. O gospodarce rybackiej w Dolinie Baryczy na pewno możemy mówić już w XII wieku. Wtedy hodowlą ryb zajmowali się cystersi, następnie stawy przeszły pod opiekę książąt z linii Piastów, aż wreszcie trafiły do możnych rodów- Maltzanów i Hatzfeldtów. Złoty okres dla stawów milickich przypada na XVI w. Wtedy powierzchnia kompleksu była ponad dwukrotnie większa niż dziś i wynosiła około 13 000 hektarów!

Ptaki i ryby

Dziś Dolina Baryczy nadal słynie z doskonałej ryby. Karp milicki został wpisany na Listę produktów tradycyjnych województwa dolnośląskiego. Co roku organizowane są konkursy kulinarne na najlepsze przyrządzenie tej ryby. A w początku października już tradycyjnie odbywają się Dni Karpia, czyli uroczysta inauguracja sezonu odłowów ryb z licznymi imprezami towarzyszącymi.

Ale to nie karpie są głównym magnesem dla tych, którzy nad Barycz przybywają. Stawy milickie to przede wszystkim raj dla ptaków i ich obserwatorów. W okresie wiosennych i jesiennych przelotów cichą dolinę wypełnia gęganie gęgaw, trąbienie łabędzi krzykliwych i klangor żurawi. W powietrzu krążą bieliki i kanie rude, nad kanałami migoczą szafirowo zimorodki, a na groblach i w dębowych alejach stoją ludzie z lunetami i patrzą, patrzą…

Ze stolicą w Miliczu

Stolicą regionu jest Milicz. Miasto powiatowe może poszczycić się ciekawą świątynią pw. Andrzeja Boboli. Kiedyś ewangelicki kościół łaski, dziś katolicka świątynia z charakterystyczną szachulcową fasadą i nieco odchyloną od pionu wieżą. Pierwotnie wieża miała 59 metrów, u schyłku XVIII wieku obniżono ją o 10 metrów, gdyż obawiano się zawalenia. W Miliczu znajdziecie także spore akwarium z rybami hodowanymi w okolicznych stawach, klasycystyczny pałac Maltzanów i ciekawą komnatę bombki.

Moja Dolina Baryczy to aleje starych dębów, niekończące się wschody słońca, nocne zlotowiska żurawi i ich poranne odloty. To zagubione cmentarze, najsłodsze na świecie konfitury gruszkowe i zawsze świeża ryba. Przyjedźcie nad Barycz i odkryjcie ją dla siebie.