Edelman multimedialnie

Iga Dzieciuchowicz

Słowem – chodzi o to, aby czytając książkę, jej odbiorca poczuł się nie tylko jak czytelnik, ale i widz, słuchacz, aby zaangażował więcej zmysłów w odbiór opowieści. A przez to – aby lepiej przyswoił opowieść. Aby ją lepiej poczuł. Aby stał się jej empatycznym sojusznikiem.

A co by było, gdyby książka mogła oddać klimat opowieści nie tylko napisaną frazą, ale i dźwiękiem – słowem i muzyką oraz obrazem – mocnym, wzruszającym? Taki nowatorska książka po raz pierwszy powstała po polsku: to „Marek Edelman. Po słonecznej stronie”.

Eksperyment pod hasłem „epub3” próbują wcielić od końca pierwszej dziesiątki XXI wieku czołowe start-upy branży księgarskiej. W dużym skrócie: ma to być nowa, poprawiona wersja plików książkowych na urządzenia mobilne, ułatwiająca nowoczesny sposób prezentowania, pakowania, kodowania struktury, w tym zdjęć, plików video oraz złożonych układów multimedialnych. A wszystko w jednym, stosunkowo lekkim, pliku.

Słowem – chodzi o to, aby czytając książkę, jej odbiorca poczuł się nie tylko jak czytelnik, ale i widz, słuchacz, aby zaangażował więcej zmysłów w odbiór opowieści. A przez to – aby lepiej przyswoił opowieść. Aby ją lepiej poczuł. Aby stał się jej empatycznym sojusznikiem.

Z pewnością do takiego celu tematycznie nadaje się biografia Marka Edelmana autorstwa Witolda Beresia i Krzysztofa Burnetki. Wzruszające i mądre słowa tego ostatniego dowódcy Powstania w Getcie Warszawskim, uwiecznione w filmie „Dowódca Edelman” w reżyserii Artura Wiecka Barona” to znakomite uzupełnienie książki. Tym bardziej, że i sama książka, której autorzy nadali tytuł nieco odbiegający od ostatniego wydania („Marek Edelman. Życie do końca”), głosi „Marek Edelman. Po słonecznej stronie”. W oczywisty sposób jest to odwołanie do powiedzenia Edelmana, że przez życie trzeba iść po słonecznej stronie ulicy – a wtedy nieważne jest nawet w jakim kierunku.

W dodatku autorzy wybrali najlepsze fragmenty swej książki na potrzeby „epubu3”. Mamy więc dziesięć rozdziałów, a w każdym z nich jest kilka najważniejszych fragmentów pokazujących losy Edelmana w czasie przedwojennym, wojennym i Zagłady, oraz po wojnie – aż po czasy współczesne. Mamy jego doskonale powiedzonka, nieomal motta, nadające się genialnie do cytowania w każdej trudnej chwili. Mamy niebanalne zdjęcia zrobione przez Piotra Uss Wąsowicza w czasie sesji z Edelmanem i powstawania filmu o nim autorstwa Beresia i Burnetki oraz Barona – jako reżysera. Mamy wreszcie fragmenty tegoż filmu z błyskotliwymi słowami bohatera.

A na koniec mamy wzruszającą pieśń żydowską „SztejtełeBełż” śpiewana na koniec książki przez Magdę Brudzińską i jej Klezmer Trio.

To wszystko sprawia, że ta znana i popularna książka o Edelmanie przemawia innym, jeszcze mocniejszym głosem.

A cała historia zostaje w nas jeszcze bardziej.

 

Fot. Piotr Uss Wąsowicz: Tomasz Schimecheiner podczas koncertu poświęconego pamięci Marka Edelmana.

Ebook „Marek Edelman. Po słonecznej stronie” dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego” 

mkidn_01_cmyk

NPRC_malinowy

 

 

EdelmanOkladka