Innym dla siebie

Witold Bereś

Dzieje się tak, bo czasami pomagamy, dlatego że prostu kochamy padać sami przed sobą na kolana.

 

 

felietonzyczliwy

Świat cierpi. W Afryce susza. Grenlandia topnieje w oczach. Mongolia stepowieje. Wyspa Nauru zniknie pod wodą, a makaki wymrą co do jednego na Madagaskarze. Jak to uratować i po co?

Jasne, nie ma co kpić z tych, którzy budują studnie w Sudanie. Ja jednak wolę i bliżej, i konkretniej, może nawet wtedy, gdy taka pomoc jest podszyta nutą egoizmu.

Może pomóc tej blondi, samotnie wychowującej dzieciaka, bo popatrzy ciepło? A może tej staruszce, która ugości ciastem? Tej biednej, ale zdolnej dziecinie, bo kiedyś w TV podziękuje właśnie mnie? A może temu choremu dzieciakowi, bo po prostu fajnie będzie popatrzeć w lustro?

Jest coś takiego jak egoistyczny altruizm. Bardzo często pomagamy innym dla siebie. Dzieje się tak, bo czasami pomagamy, dlatego że prostu kochamy padać sami przed sobą na kolana.

I tego nie trzeba wstydzić.

w ramach projektu „Życzliwa Polska ma Sens” – sfinansowano ze środków Fundacji PZU/Partner Fundacja PZU

logo-pzu