Magia podróżowania autostopem

Michał Wesołowski

Artykuł Michała Wesołowskiego publikujemy w dziale "Twój głos Ma Sens!". Zachęcamy, by dzielić się z nami Waszymi pasjami!

 

Na początku maja bieżącego roku setki, jeśli nie tysiące młodych Polaków, wzięły udział w wyścigach autostopowych, których meta znajdowała się najczęściej na południu kontynentu. Trzydziestego kwietnia wraz z kolegą Michałem Kankowskim, punktualnie o godzinie 11:00 wyruszyliśmy z mola w Sopocie do chorwackiego Zadaru w ramach XIX Międzynarodowych Mistrzostw Autostopowych.

Nasza podróż układała się, delikatnie rzecz ujmując, różnie. W pewnym momencie zamiast kierować się na południe, zaczęło nas „znosić” bliżej Odessy niż Zadaru. Zostaliśmy zatrzymani przez policję i po długich negocjacjach, a raczej błaganiach, uniknęliśmy mandatu. Na Węgrzech po zjedzeniu gulaszu węgierskiego nabawiliśmy się problemów żołądkowych, a w samym Budapeszcie na lotnisku Liszta Ferenca próbowaliśmy złapać na stopa samolot. Wchodziliśmy przez okno do akademika politechniki w Koszycach, gdzie para studentów zaprosiła nas na imprezę, a do Zagrzebia jechaliśmy ze znaną chorwacką aktorką.

Autostop jest specyficzną formą podróżowania. Specyfika ta polega na nieprzewidywalności. Na tym polega piękno łapania okazji. Podróż autostopem różni się od innych podróży tym, że przy autostopie nasze plany praktycznie zawsze mijają się z rzeczywistością; innymi słowy, autostopu nie da się zaplanować. Nigdy nie wiadomo dokąd droga nas poniesie.  Podróż autostopem jest też analogią do codziennego życia. Zwykło się mawiać „ Raz na wozie, raz pod wozem” i tak właśnie jest podczas takich podróży. Uczucia które mogą nam towarzyszyć podczas autostopu potrafią być naprawdę skrajne. Jednego dnia możemy spędzić kilkanaście godzin na stacji benzynowej, tracąc jakąkolwiek nadzieję, że uda nam się z niej kiedykolwiek wydostać.  Następnego dnia natomiast możemy przejechać z jakimś przemiłym kierowcą nawet kilkaset kilometrów.

 

autostop1

Rzeszów, droga wyjazdowa w kierunku Słowacji

Autostop jest też nauką. Jak powiedział kiedyś jeden z moich podróżniczych mentorów: „Jedna podróż może nauczyć Cię więcej niż całe studia”. Tak też w gruncie rzeczy jest. Autostop jest nauką rozwiązywania problemów, umiejętnością szukania rozwiązań w często naprawdę trudnych sytuacjach. Uczy nas samodzielności i odpowiedzialności -cech, które tak często są obecnie bagatelizowane. Podróż w parze uczy nas też przede wszystkim pomagania sobie nawzajem. Fundamentalnej zasady, która czyni naszą podróż udaną, a zarazem, nawiązując jeszcze raz do analogii życiowej, nasze życie szczęśliwszym. Jedno jest zatem pewne – gdy wracam do domu biorę gorący prysznic, siadam do zdjęć i myślę o tym co się wydarzyło, wiem, że podróż przesuwa moje życie do przodu.

autostop3Zagrzeb, w drodze do centrum miasta

Jaki to ma w ogóle sens? Pytanie to jest jak najbardziej na miejscu. Po co stać godzinami przy poboczu drogi i prosić się o czyjąś łaskę? Po co spać w lesie, pod mostem czy na stacji benzynowej? Można przecież spać wygodnie we własnym łóżku, a w trakcie podróży nocować w hotelach. Chodzi przede wszystkim o przygodę, a wraz z przygodą ma miejsce wyjście ze strefy komfortu. Mnie osobiście nic nie fascynuje tak bardzo jak przygoda sama w sobie, której nie da się zdefiniować ani też opisać słowami. To po prostu trzeba przeżyć.

To wszystko zatem ma sens. Jest jednak jeden czynnik, bez którego nawet najwspanialsza podróż do najpiękniejszych zakątków świata staje się nic nie warta. Tym czynnikiem są ludzie. Jest we mnie swego rodzaju głębokie przekonanie o tym, że obecne pokolenie młodych Polaków, pomimo wielu niedogodności, które stoją przed nimi, jest w stanie robić naprawdę wyjątkowe rzeczy na wyjątkowo dużą skalę. Wielu z poznanych przez nas ludzi, zarówno na trasie czy też w samym Zadarze, zdaje się być dowodem na słuszność  mojego przekonania. Nie chcąc generalizować ani wypowiadać się w imieniu ogółu mogę tylko wspomnieć o tym, iż mam wrażenie, że jest mnóstwo młodych osób, które mają ogromny głód przygody zaspokajany tylko przez podróże; jest mnóstwo młodych ludzi, którzy nie chcą poddać się rutynie i próbują iść własnymi ścieżkami życiowymi. Nowo poznane w podróży osoby otwierają nowe furtki, otwierają oczy na sprawy, o których wcześniej nie miało się pojęcia. Taka właśnie wymiana doświadczeń podróżniczych jest elementem, który ma rozbudzać wyobraźnię i pchać w nas kierunku najdalszych zakątków świata.

 autostop2Uniwersytet w Zadarze z widokiem na Morze Adriatyckie