„Marek Edelman: Being on the Right Side”. Relacja z polskiej premiery

 

27 kwietnia w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN odbyła się polska premiera angielskojęzycznej biografii „Marek Edelman: Being on the Right Side” autorstwa Witolda Beresia oraz Krzysztofa Burnetki. Spotkanie z pisarzami poprowadziła Katarzyna Janowska, redaktor naczelna segmentu kultura w portalu Onet.pl.

Podczas premiery zaprezentowane zostały także fragmenty filmu „Commandant Edelman” w reżyserii Artura Więcka „Barona”, do którego Bereś i Burnetko napisali scenariusz. Swoje utwory zaprezentował również zespół Magda Brudzińska Klezmer Trio.

Od lewej: Witold Bereś, Krzysztof Burnetko i Katarzyna Janowska

„Zło zaczyna się od małych rzeczy”

- To były jeszcze czasy komunizmu. Znaliśmy książkę Hanny Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem”, która rozpropagowała postać Marka Edelmana. Postanowiliśmy pojechać do niego do Łodzi. Zrobiliśmy wywiad. Najpierw nas opieprzył, a potem zaczęliśmy się wpraszać – opowiadał o pierwszym spotkaniu z Edelmanem Krzysztof Burnetko.

Jak dodał Witold Bereś, nawet dziś trudno jest zrozumieć wszystkie lekcje Edelmana. – Jego już nie ma, ale o tragedii zagłady musimy pamiętać. Jak wytłumaczyć 15-latkom, na czym polegał Holocaust? Bardzo trudno – stwierdził pisarz, który przytoczył historię pewnego szczególnego spotkania w Bytomiu. – Sala kinowa zapchana młodzieżą uczącą się w szkołach średnich. Zostali oni zagonieni z lekcji – zamiast siedzieć w szkole, wysłano ich na nudziarstwo. Jak przyciągnąć uwagę takiej grupy młodzieży? Nasz przyjaciel Tomasz Schimscheiner powiedział: „Słuchajcie, jest was 400 osób na Sali, w getcie żył 400 tys. ludzi. Teraz pomyślcie sobie, że z tego getta ocalało około 40 osób.” Po czym Tomek podszedł do pierwszego rzędu, w którym siedziała pewna para. Zwrócił się do dziewczyny: „za chwilę zostaniesz tylko ty i nikogo więcej na tej sali nie będzie” – opowiadał Bereś. Jak dodał, choć zło dzieje się cały czas, to skala „Holokaustu była nieporównywalna”.

–  Marek Edelman mówił, że zło zaczyna się od napisów, od graffiti, od małych rzeczy. Wydawało mi się, że jest przewrażliwiony, ale teraz myślę, że te przestrogi były prawdziwe – dodał Bereś.

Podpisywanie książek

 

„Wielkość Edelmana to wielkość dobrego człowieka” 

Autorzy książki „Marek Edelman: Being on the Right Side” dwa dni przed premierą przyjechali ze spotkań autorskich w Waszyngtonie i Toronto. – Sale były pełne i  – co nas zaskoczyło – kiedy opowiadaliśmy o Edelmanie, o jego świecie wartości, ludzie płakali – powiedział Burnetko.

- Publiczność była różna – byli ocalali z Holokaustu, byli studenci. Mówili, że to doświadczenie Edelmana jest ważne także dziś, także w Stanach Zjednoczonych, mówili o tym, że prawa człowieka ustępują miejsca innym wartościom, że żałują, iż dzisiaj nie ma więcej Marków Edelmanów – dodał.  - W Edelmanie uderzająca była krystaliczność sądów, pisał listy do Clintona, upominał się o Czeczeńców, zawszy gdy życie ludzkie było zagrożone, on występował. Mnie ciągnęło do niego to, że umiał dokonywać wyborów – stwierdził Burnetko.

Witold Bereś zwrócił uwagę na fakt, że Edelman „był po prostu bardzo dobrym człowiekiem”. – Był bardzo mądry, twardy, o jasnych poglądach. Uwielbiałem, kiedy nas opieprzał – wiedziałem, że nam się należy. Wielkość Edelmana to wielkość dobrego człowieka. W pamięci zapadło mi zwłaszcza jedno zdanie Edelmana: „jeśli nie idziesz z przyjaciółmi, to idziesz sam”. Chciałbym państwu zatem powiedzieć: namawiam, żebyście oglądali filmy i czytali książki o nim, bo każdy na tym skorzysta. Kobiety się w nim zakochają, a mężczyźni będą iść twardo przez życie – podsumował Bereś.

Przeczytaj też o wcześniejszych prezentacjach książki „Marek Edelman. Being on the Right Side”: 

***

“Marek Edelman. Being on the Right Side” autorstwa Witolda Beresia i Krzysztofa Burnetko to pierwsza angielska biografia tego bohatera powstania w Getcie warszawskim, uznanego lekarza i obrońcy praw człowieka.

Tak naprawdę ta książka powstawała przez blisko trzydzieści lat, od chwili kiedy autorzy po raz pierwszy spotkali Edelmana. Było to jeszcze w latach osiemdziesiątych XX wieku, gdy po wprowadzeniu przez komunistów stanu wojennego w Polsce, opozycyjny ruch „Solidarność” został zepchnięty do podziemia.

Wtedy Bereś i Burnetko zrobili z nim pierwszy wywiad do wydawanego przez siebie nielegalnie pisma opozycji demokratycznej. I od tego czasu spotkania z Edelmanem stały się częścią ich życia.

Książka powstawała długo, bo ani Edelman nie był łatwy w kontaktach, ani nie był proste moralne wybory w czasach komunistycznej dyktatury, a przede wszystkim – najtrudniejsza do opisania była Zagłada.  W dodatku przez cały czas pojawiały się nowe relacje i nieznane wcześniej dokumenty z przeszłości.

W efekcie autorzy poświęcili postaci Marka Edelmana aż trzy książki („Marek Edelman. Życie. Po prostu”, „Marek Edelman. Życie. Do końca” oraz „Marek Edelman: Bóg śpi”), z których każda stała się bestsellerem i miała wydania zagraniczne (w Izraelu, Niemczech i Rosji).

To na bazie tych książek opiera się angielskojęzyczne wydanie biografii Edelmana.

Okładka książki

O autorach 

Witold Bereś, producent filmowy i pisarz oraz Krzysztof Burnetko, dziennikarz, wspólnie są autorami wielu książek z gatunku literatury faktu, które zdobyły sporą popularność w Polsce. Wśród nich są m.in. wywiad-rzeka z księdzem Stanisławem Musiałem walczącym z antysemityzmem (“Duchowny niepokorny”), rozmowy z Ryszardem Kapuścińskim („Kapuściński: Nie ogarniam świata”), biografia bojownika żydowskiego ruchu oporu (Kazik Ratajzer: bohater z cienia), polityczna biografia sławnego reżysera filmowego Andrzeja Wajdy („Andrzej Wajda. Podejrzany”), esej „Nasza historia. Opowieść o wolnej Polsce” oraz kilka książek o Marku Edelmanie.

Prezydent Bronisław Komorowski uhonorował ich Krzyżami Kawalerskimi Orderu Polonia Restituta, jednego z najwyższych polskich odznaczeń, za „budowanie wzajemnego zrozumienia pomiędzy Polakami i Żydami”. Zostali również odznaczeni Honorową Odznaką  krakowskiego Centrum Kultury Żydowskiej – Fundacja Judaica.

Ich książki o Edelmanie ukazały się również po niemiecku, rosyjsku i hebrajsku.

Należą do współzałożycieli Fundacji „Świat ma Sens”, promującej optymizm i pozytywne myślenie.

Witold Bereś jest także producentem filmowym, współautorem filmów pokazywanych z sukcesami na festiwalach na całych świecie. Wybrane filmy fabularne: to „Anioł w Krakowie”, „Zakochany Anioł”, „Jegomość Tischner i jego filozofia po góralsku”, „Wszystkie kobiety Mateusza”. Wybrane filmy dokumentalne: „Goralenvolk – historia zdrady”, „Iran. Córki islamu”, „Dowódca Edelman”, „Tischner – życie w opowieściach”, „Bartoszewski. Droga”.

Złoty mecenas książki
Wsparcie projektu