Nie można być wolnym bez rynku, ale rynek nie daje wolności

TAKA POLSKA MA SENS

JACEK KUROŃ:

- Wielu rozczarowało się gospodarką rynkową. Nic w tym dziwnego. Socjalizm został w Polsce zaakceptowany, wręcz uznany za wzorzec sprawiedliwości społecznej. Bo na czym polegał socjalizm? Państwo rozdzielało dobra i wszyscy uznawali to za normalne. Właściwie kupowało się tylko żywność i ubranie, reszta – mieszkania, wczasy, bilety do kina itd, były prawie za darmo. Wszystko było prawie za darmo. Wszystkiego w związku z tym brakowało. Mówiło się, że to gospodarka nieefektywna, a zapominało, że popyt na dobra rozdawane jest nieskończony.

Natomiast Zachód i kapitalizm były kojarzone z dobrobytem, z pełnymi półkami. Chodziło więc o to, żeby zachodnie dobra dostawać na sposób socjalistyczny. To znaczy w poczuciu bezpieczeństwa. To właśnie ludzie stracili w związku z upadkiem komunizmu i wprowadzeniem gospodarki rynkowej. Oczywiście najmocniej podważyła poczucie bezpieczeństwa sama zmiana. Wszystko, co nowe, budzi niepokój.

Bo to jest tak: nie można być wolnym bez rynku, ale nie znaczy to wcale, że rynek daje wolność. Powiem więcej – jak się jest biednym to się jest tak samo nie–wolnym na rynku jak bez rynku, a może nawet bardziej.

- w rozmowie z Anną Guzik i Witoldem Beresiem, Tygodnik Powszechny, 1994

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jacek Jan Kuroń (ur. 3 marca 1934 we Lwowie, zm. 17 czerwca 2004 w Warszawie) – historyk i polityk, jeden z przywódców opozycji w okresie PRL, współzałożyciel KOR, uczestnik rozmów Okrągłego Stołu, w wolnej Polsce dwukrotny minister pracy i polityki społecznej (w rządach Tadeusza Mazowieckiego i Hanny Suchockiej), współtwórca Unii Demokratycznej i Unii Wolności, a także poseł na Sejm i Kawaler Orderu Orła Białego. Autor kilku ważnych książek w tym m.in. „Polityka i odpowiedzialność”, „Wiara i wina. Do i od komunizmu”, „Spoko!, czyli kwadratura koła”.

[w ramach projektu „Życzliwa Polska ma Sens” – sfinansowano ze środków Fundacji PZU / Partner Fundacja PZU]
logo-pzu