Niepełnosprawnych można kochać albo nienawidzić

Anita Bugajska

Czy każdemu podopiecznemu udaje się pomóc? "Oczywiście!"

ŻYCZLIWA POLSKA MA SENS

Czesław Mozil podczas koncertu zapowiedział fanom: „Jeśli chcecie zrobić ze mną zdjęcie, zapraszam – ale to kosztuje 2 złote. A za 5 złotych mogę się nawet do tej fotki uśmiechnąć”. Publiczność zaśmiała się. „Mówię poważnie! To dla Fundacji Słoneczko!” - zawołał, wymachując rękami. Żeby ta jego znana twarz się do czegoś przydała.

Ludzie spojrzeli po sobie. O co chodzi z tą fundacją?

sloneczko

  • Celem fundacji jest pomoc osobom niepełnosprawnym w pozyskiwaniu środków potrzebnych na rehabilitację, leczenie oraz sprzęt rehabilitacyjny i ortopedyczny.

 

24 lata temu urodził się mój siostrzeniec, chory na zespół Downa. W czasach bez internetu i szybkiego kontaktu telefonicznego, nie było łatwo szukać pomocy. Nie mówiło się głośno o takich chorobach, o tym jak sobie z nimi radzić. Szukając wsparcia, poznałyśmy rodziców innych chorych dzieci. To głównie za ich namową powstała Fundacja Słoneczko” – wspomina Dorota Augustyniak, wiceprezes Fundacji. „W 2004 roku zaczynaliśmy z grupą kilku osób. Dzisiaj Fundacja liczy ponad 6 tysięcy podopiecznych.”

Dorotą Augustyniak, wiceprezes Fundacji Słoneczko i jedna z jej założycielek. W tym roku otrzymała tytuł Kobiety Przedsiębiorczej. (fot. mat. pras.)
Dorota Augustyniak, wiceprezes Fundacji Słoneczko i jedna z jej założycielek. W tym roku otrzymała tytuł Kobiety Przedsiębiorczej.

Fundacja prowadzi dla nich bezpłatne subkonta, na które można wpłacać pieniądze bezpośrednio dla konkretnej osoby. Podopieczni sami opisują swoje historie, dzięki czemu możemy ich bliżej poznać. 22-letnia Angelika Matwiej pisze, że urodziła się z wadą serca, która mimo wszystko nie przeszkadzała jej w studiowaniu i realizacji planów życiowych. Dwa lata temu dziewczyna przeszła jednak operację, po której doszło do wylewu. Na skutek pęknięcia tętniaka pozostawała dłuższy czas w śpiączce, co doprowadziło do niedowładu czterokończynowego. Angelika się nie poddaje, wierzy, że wróci do normalnego życia – potrzebuje tylko rehabilitacji. Niestety, jej rodziny na nią nie stać.

Pod opieką Fundacji znajdują się również dzieci – w ich imieniu do potencjalnych darczyńców zwracają się rodzice. Tak jest w przypadku Kacperka Kujawskiego, który choruje na autyzm. Obecnie jest ośmiolatkiem, ale problemy zaczęły się, gdy ledwie skończył rok. Przestał reagować na swoje imię i nie nawiązywał już kontaktu z otoczeniem. Rodzice zrobili wszystko, co w ich mocy, żeby pomóc synkowi w funkcjonowaniu. Gdy wracali z jednego z turnusów rehabilitacyjnych, mieli wypadek samochodowy. Mama Kacperka zwichnęła kręgosłup, rdzeń kręgowy został przerwany. Od tamtej pory porusza się na wózku inwalidzkim. Sytuacja materialna rodziny znacząco się pogorszyła, co jednak nie przerwało starań o wspieranie rozwoju syna. Kacper dzisiaj wypowiada się krótkimi zdaniami, chodzi nawet do szkoły publicznej. Nadal można jeszcze wiele zrobić.

angelika matwiej
Angelika Matwiej
Kacperek Kujawski
Kacperek Kujawski

 

 

 

 

 

 

 

 

Fundacja Słoneczko zna już tysiące wzruszających historii. Ale czy każdemu podopiecznemu udaje się pomóc? Na to pytanie wiceprezes Fundacji, Dorota Augustyniak, odpowiada bez wahania: „Oczywiście! I naprawdę – każda złotówka ma znaczenie”.

mapa sloneczko

Siedziba Fundacji – a pracuje w niej tylko 7 osób – znajduje się w wioseczce, w której nie ma nawet zasięgu komórkowego. Stawnica, gmina Złotów, województwo wielkopolskie. Trudno nawet wskazać tę malutką miejscowość na mapie, a mimo to od czterech lat Fundacja Słoneczko utrzymuje się w czołówce organizacji, do których trafia najwięcej wpłat przekazanych z 1% podatku. Poza tym jej twarzą jest znany muzyk i gwiazdor telewizyjny – Czesław Mozil. Jak to się stało?

„Cóż, po prostu zdobyłam numer i zadzwoniłam do niego. Czesław umówił się z nami w Warszawie, więc pojechaliśmy, przekonani, że nie przyjdzie” – opowiada Dorota Augustyniak. „Zaskoczyło nas, że to on bardzo nam dziękował za spotkanie. Pomagał Fundacji już w wielu kampaniach, m.in. w projekcie na rzecz dzieci autystycznych. Akcja zbierania pieniędzy za zdjęcia z fanami to jego pomysł. Ostatnio przyjechał do Fundacji na półtorej godziny, żeby osobiście przekazać zebraną w ten sposób kwotę. A z Warszawy do nas jedzie się prawie 5 godzin!”

Czesław Mozil nie był przypadkowym wyborem. Jak mówi Dorota Augustyniak, wiceprezes Fundacji zajmująca się również marketingiem – „On jest kontrowersyjną postacią. Można go kochać albo nienawidzić. Tak samo jest z odbiorem osób niepełnosprawnych.” Dla wielu ludzi niepełnosprawność nadal jest tematem tabu, strach przed nią czy też niepewność, jak się zachować wobec chorej osoby powoduje skrajne reakcje. Mozil ma swój charakter i osobowość, które mogą się podobać lub nie. Nie ma reakcji pomiędzy. „Takie osoby chcemy pozyskiwać do naszej Fundacji. Poza tym – Czesiu jest ciepłą i niesamowitą osobą.”

A co jest największym sukcesem Fundacji Słoneczko? „Wypracowaliśmy sobie życzliwość ludzi, i – co najważniejsze – wiarygodność jako Fundacja” – podkreśla wiceprezes. „Zaufali nam nasi podopieczni, ale również darczyńcy, którzy nieustannie nas wspierają. To jest największa wartość.”

Info:

sloneczkoprocent

 

 

 

 

 

W artykule wykorzystano materiały prasowe Fundacji Słoneczko.

[Artykuł powstał w ramach projektu „Życzliwa Polska ma Sens” sfinansowanego ze środków Fundacji PZU]
logo-PZU