NIEWOLNICY?

Witold Bereś

Jeśli coś wygląda jak rosół i smakuje jak rosół, to – choćby się nazywało to bouillabaisse – to jest to rosół. Trzeba sobie powiedzieć jedno – zmiany w sądownictwie oznaczają, że nie będzie wolnych wyborów za dwa lata.

Na marginesie: od razu powiedział to jeden z moich przyjaciół, dawny znajomy posła Kaczyńskiego – jeśli łamie Trybunał Konstytucyjny to znaczy, że zakłada, iż nie będzie normalnych wyborów.

Od początku nie brakowało po naszej stronie, stronie przeciwników PiS pożytecznych idiotów, którzy co prawda z niesmakiem się marszczyli, gdy patrzyli na tamte decyzje polityczne, ale cały czas mądrze kiwając głową, przypominali a to, że Platforma coś też spieprzyła, a to, że Polacy nie pozwolą, a że prezydent Duda może okazać się zaskakującym czynnikiem, a to wreszcie, że PiS niektórych rzeczy jednak nie zrobi.

Od początku rządów PiS proponuję przyjęcie jedynego słusznego założenia. Oto, jak mawia Jack Reacher, dysponujący iście nadludzkimi mocami bohater powieści sensacyjnych Lee Childa: „Licz na najlepsze, szykuj się na najgorsze”.

Tylko tyle i aż tyle, jeśli chodzi o analizę działań Kaczyńskiego.

Ale co można zrobić? I tu też jest prosta zasada: jedyny element polityki, przed którym PiS się cofa, to – najlepiej – połączenie ogromnych protestów ulicznych ze spadkiem popularności władzy w comiesięcznych sondażach.

Niestety, jak byśmy się nie oburzali, trzeba jasno i brutalnie sobie powiedzieć, że Polacy akceptują wszystkie łajdactwa popełniane przez PiS i w nosie mają łamanie prawa i ograniczanie ich wolności. Najlepszy dowód? W maju TVN ujawniło nagranie pokazujące jak policjanci torturują i de facto – mordują – młodego chłopaka na komendzie policji. A potem było jak w PRL przy sprawie Przemyka – krętactwa polityków, kłamiący minister spraw wewnętrznych i oszukujący komendant główny.

I po tej sprawie PiS osiągnął najwyższy wynik w sondażach. Co jeszcze więcej musiałoby się stać, żeby Polacy – choćby w niewinnych sondażach – powiedzieli, że im się nie podoba władza? Wiadomo co – podwyżki cen. Wystarczyło, że w sondażu 75 procent ankietowanych powiedziało, że nie podoba im się szykowana podwyżka cen paliwa i od razu PiS się z tego wycofał.

Dlaczego jesteśmy tacy? I tu mam złą wiadomość. A dlaczego Białorusini czy Rosjanie w wyborach wybierają autokratów? Tak, idioci sobie podbijają bębenki narodowego bohaterstwa, a tak naprawę nie przez przypadek nazwa „Słowianin” pochodzi z łacińskiego sclavus.

Niewolnik.