O!Lśnienia 2016 – nagrody kulturalne Onetu!

Katarzyna Chudzik

- Tych nagród nie da się porównać do jakichkolwiek innych, rządzą się one zupełnie innymi prawami. Nominowanych wybrałam razem z redakcją i wspierającymi nas krytykami, ale ostateczna decyzja leży w rękach internautów - mówi Katarzyna Janowska

Ogólnopolskich nagród kulturalnych jest w naszym – artystami stojącym – kraju tyle, ile empatii ma w sobie Donald Trump, czyli raczej niewiele. Mamy literackie Nike, muzyczne Fryderyki, czy Orły i Złote Lwy dla filmowców. Są też Paszporty Polityki, które promują młodych twórców różnych dziedzin. Dopiero teraz pojawiła się jednak instytucja, która postanowiła nagrodzić najbardziej inspirujące dzieła w różnych dziedzinach sztuki, niezależnie od wieku twórców czy poziomu ich doświadczenia. Mowa o O!Lśnieniach, nagrodach kulturalnych Onetu.

Kto zwycięży w konkursie „O!Lśnienia 2016? Głosuj!

- Tych nagród nie da się porównać do jakichkolwiek innych, rządzą się one zupełnie innymi prawami. Nominowanych wybrałam razem z redakcją i wspierającymi nas krytykami, ale ostateczna decyzja leży w rękach internautów – opowiada Katarzyna Janowska, redaktor naczelna działu kultury w Onecie. Głosować można do 21 marca do północy, a pierwsze statuetki w kształcie lampek zostaną rozdane już 23 marca o godzinie 20.00. Za tytuł O!Lśnienia 2016 – czyli największą ilość oddanych głosów – jeden z twórców otrzyma Mercedesa za 180 tysięcy złotych.

olsnienia

Dlaczego to właśnie Onet stał się piewcą polskiej kultury? Znany wszystkim portal jest przecież stroną ogólnoinformacyjną, na której można znaleźć mydło, powidło…i frytki do tego. Są tam bowiem wiadomości, jest sport, są celebryci, diety, motoryzacja… wydawać by się mogło, że kultura jest tylko jednym z wielu działów. Zdrowy rozsądek przypisywałby stworzenie plebiscytu kulturalnego medium skupionemu wyłącznie na kulturze – tak się jednak nie stało. A wszystko to za sprawą Katarzyny Janowskiej – byłej dyrektor TVP Kultura, która 31 grudnia 2015 roku, już po zmianie władzy w Polsce, podała się do dymisji – nie przestała jednak działać dla kultury.

Do Onetu przyszła już z pomysłem. – Miałam ideę takich nagród w głowie, był to element mojej strategii na wzmocnienie pozycji kultury w Onecie, zbudowanie rangi i prestiżu tego medium jako medium opowiadającego o kulturze. Usiadłam, wymyśliłam i napisałam. Przedstawiłam to firmie, która bardzo dobrze to przyjęła. Spodobało się to również naszemu partnerowi tytularnemu – czyli Mercedesowi – który włączył się w tę nagrodę fundując Mercedesa dla artysty, który zdobędzie najwięcej głosów w naszym plebiscycie  – opowiada.

Są tacy, którzy dziwią się na myśl o Mercedesie jako nagrodzie dla artysty – tymczasem marka ta nie pierwszy raz wkracza w świat kultury. Wszyscy pamiętamy larum, które podniosło się prawie dwa lata temu, kiedy Szczepan Twardoch został ambasadorem Mercedesa. Zarzucano mu wówczas, że niszczy etos i mit pisarza, jako człowieka, którego bieda definiuje, uszlachetnia i sprzyja jego niezakłamanej wizji świata.

- To oczywiście bzdura. Tak jak są nagrody symboliczne i nagrody pieniężne, tak w tym przypadku mamy nagrodę rzeczową.Chyba za to, że artysta dostanie nagrodę,nikt się nie obrazi! – mówi pomysłodawczyni projektu, podkreślając, że dla niej reklamowanie tego typu marki przez pisarza nie jest i nigdy nie było niestosowne. – To cudowne, że dobry pisarz, który co roku zaskakuje nas ciekawą powieścią, może współpracować z marką, która ma długą tradycję i jest głęboko zakorzeniona w naszej świadomości, choćby poprzez film. To marka luksusowa, ale w dobrym stylu, nieostentacyjna, bazująca na tradycji, więc jak najbardziej kojarząca się z np. pisarzem, który tworzy coś, co ma pewną ciągłość. Nie uważam też, że pisarz powinien klepać biedę i zamknąć się w wieży z kości słoniowej. Niech będzie blisko życia. Dla mnie te zarzuty są abstrakcyjne – twierdzi szefowa Kultury w Onecie. Na szczęście dla PR-owców Mercedesa również, dlatego firma wciąż wtrąca się w kulturę. I bardzo dobrze, bo choć o przyszłości kultury nie decydują nagrody, tylko artyści, to właśnie tego typu plebiscyty przyciągają odbiorców i to dzięki nim wiemy, na co warto zwrócić uwagę.

Dwudziestego trzeciego marca statuetkę otrzyma sześciu twórców. Jeden z nich otrzyma również Mercedesa. Który? Wszystko w naszych rękach – jeszcze tylko do północy! A nominowani są:

Muzyka popularna: Monika Brodka, która po sześciu latach od wydania Grandy wróciła z najbardziej posępno-kościelno-alternatywną pośród polskich płyt – Clashes - która zwróciła na siebie uwagę na zagranicznych festiwalach czy O.S.T.R z najbardziej osobistym albumem w karierze – Życie po śmierci – po przesłuchaniu którego wraca wiara w to, że nawet bombę w naszym naszym ciele można unieszkodliwić?

Film: Najbardziej wstrząsający obraz wojny, zemsty i egoizmu czy najtragiczniejsza historia rodziny? Debiutant czy jeden ze współczesnych mistrzów polskiego kina? Kino autorskie na podstawie faktów czy…kino autorskie na podstawie faktów!? Wybór między Ostatnią rodziną Jana P. Matuszyńskiego i Wołyniem Wojciecha Smarzowskiego nie jest łatwy. Po jednym z kina wychodzi się ze zmiażdżonym sercem, po drugim – zgniecioną duszą.

Literatura: Próbujący rozwikłać genezę przemocy varsavianistyczny kryminał z elementami metafizyki o enigmatycznym tytule „Król” Szczepana Twardocha czy może Ganbare! Warsztaty umierania Katarzyny Boni, czyli obraz totalnego spustoszenia wywołanego tsunami i trzęsieniem ziemi, ale widziany oczami pojedynczych ludzi?

Teatr: Spektakl Podopieczni w reżyserii Pawła Miśkiewicza w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie, czyli teatr w 100% zaangażowany w przyglądanie się europejskim wartościom i europejskiej hipokryzji? Czy może serial „Artyści” który przeniósł spektakl teatralny w realia serialowe, użył tak rzadko stosowanej w polskich produkcjach umiejętnej satyry i parodii oraz ukazał masowej publiczności mechanizmy pracy w teatrze i fakt, że to nie tylko martwa instytucja ze sceną i zakurzonymi strojami?

Sztuki wizualne: Wystawa w całości wymyślona i przygotowana przez 69 dzieciaków w wieku 6-14 lat – W Muzeum wszystko wolno – w Muzeum Narodowym w Warszawie czy wystawa Andrzej Wróblewski. Recto/Verso w Museo Reina Sofia w Madrycie, a więc odsłona tego, co jeden z najważniejszych polskich artystów XX wieku – człowiek zaanagażowany zarówno w socrealizm, jak i w abstrakcyjne eksperymenty z formą – namalował na odwrocie swoich najsłynniejszych płócien?

Muzyka poważna: Pierwsze (i spektakularne!) otwarcie sezonu w Metropolitan Opera przez polskiego artystę, czyli Tristan i Izolda w reżyserii Mariusza Trelińskiego i Borisa Kudlička czy może album Krzysztofa Pendereckiego, Pendereckiconducts Penderecki i konsekwentne wprowadzanie przez artystę polskiej muzyki poważnej na światowe salony?

- Ja się będę cieszyła niezależnie od tego, kto zwycięży. Uważam, że same nominacje i zwrócenie uwagi naszych czytelników na te nazwiska, już jest dużym sukcesem. Plebiscyt cieszy się ogromnym powodzeniem, bardzo dużo ludzi weszło na tę stronę i oddało swój głos. I dzięki temu dowiedzieli się o nazwiskach, dziełach, książkach, projektach, które naszym zdaniem były ważne i miały ogromne znaczenie w ubiegłym roku. A ja jestem w stanie się podpisać obiema rękami pod każdym z nominowanych – podsumowuje Katarzyna Janowska. Można więc spokojnie uznać, że czas poświęcony na którykolwiek z wymienionych projektów nie jest czasem straconym, ale któryś z nich na pewno O!Lśnił was najbardziej. Zapraszamy więc do głosowania!