Otwarta, bo myśląca

Witold Bereś

Jeżeli słyszymy, że jesteśmy buraki, wiocha i słoiki, to na razie jest nam tylko nieprzyjemnie. Ale to jest właśnie początek mowy nienawiści

Mowa nienawiści? Dyskryminacja ze względu na płeć? Propagowanie faszystowskiego lub totalitarnego ustroju państwa? – ze złem spotykamy się cały czas. Otwarta Rzeczpospolita – stowarzyszenie przeciwko antysemityzmowi i ksenofobii pieczołowicie dokumentuje łajdactwa.

To Stowarzyszenie powstało w roku 1999 by walczyć z ksenofobią i antysemityzmem, choć to nie są jedyne przejawy działań organizacji. Jednak zdecydowanie najważniejsza rzecz to stworzenie portalu Zgłoś Nienawiść. To baza incydentów. Tu można znaleźć mnóstwo przykładów nienawistnego języka, przejrzyście pogrupowanych w takie kategorie jak na przykład „dyskryminacja ze względu na przynależność etniczną, narodową lub rasową”, „dyskryminacja ze względu na przynależność wyznaniową lub bezwyznaniowość”, „dyskryminacja ze względu na niepełnosprawność”, „dyskryminacja ze względu na orientację seksualną”, a nawet „znieważenie ze względu na przynależność wyznaniową”. I w tym ostatnim przypadku przykład jest charakterystyczny: „Na forum portalu fronda.pl użytkownik umieścił komentarz publicznie znieważający osoby wyznania luterańskiego ze względu na przynależność wyznaniową”.

Rzadko spotykana w polskim Internecie jest też polityczna bezstronność organizacji. W bazie łajdactw można np. znaleźć kategorię „wpis internetowy będący groźbą wobec grupy osób ze względu na przynależność polityczną” i tu wpis, z którym walczy Otwarta: „Marzę o podrzynaniu gardeł pisowcom”… Łajdactwo jest bowiem łajdactwem, niezależnie od tego przeciwko komu jest wymierzone.

Otwarta próbuje rozwikłać problem mowy nienawiści i jej szczególnie intensywną obecność w polskiej kulturze ostatnich lat. Tym ważniejsze to, że badania pokazują, iż tej nienawiści jest nad Wisłą więcej niż średnio w Europie. Dlaczego tak się dzieje?

Sprawę rozważa Magdalena Czyż, wiceprezeska Otwartej Rzeczpospolitej, w znakomitym eseju „Zaczyna się od buraka…” zamieszczonym na portalu Otwartej: „Łodzie z uchodźcami należy zatapiać, Zapraszamy do nas… kierunek Oświęcim, obozy czekają – mowa nienawiści staje się znakiem rozpoznawczym polskiego społeczeństwa, a policja, prokuratura i sądy udają, że problemu właściwie nie ma”.

Autorka przywołuje przykłady mowy nienawiści, które nie spotkały się z reakcją odpowiednich służb i często absurdalne uzasadnienia takich decyzji.„Niedawno zmarł Rene Angelil, ukochany mąż światowej sławy piosenkarki, Celine Dion. Wybitny i ceniony na całym świecie menadżer i producent muzyczny. Pod filmem z uroczystości pogrzebowych i innymi wspominającymi Rene, można było w wielu językach przeczytać wzruszające kondolencje, wyrazy współczucia, wsparcia i miłości dla wdowy i dzieci. W języku polskim natomiast: No i dobrze! Stary dziad wziął sobie młodą żonę i teraz tylko dzieci osierocił. Rene Angelil nie był postacią kontrowersyjną, ani też szeroko w Polsce znaną, a jednak znaleźli się Polacy, którym przeszkadzało, że bez wątpienia był człowiekiem szczęśliwym i spełnionym.

Według Pauli Sawickiej, psycholożki i wieloletniej prezeski Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita, takie nienawistne, agresywne opinie można wyjaśniać np. silną frustracją wypowiadających je osób, a potem szukać przyczyn tej frustracji. Jednak nie ulegajmy tym wygodnym tłumaczeniom, ostrzega Sawicka i dodaje: to nie frustracja powoduje nienawistnikami, ale wzgarda dla obowiązujących norm, wyrażająca się, jak w tym przypadku, nieposzanowaniem śmierci, więcej, nieposzanowaniem dla bólu i cierpienia drugiej osoby. Bo, jak zauważa polski pisarz Jacek Bocheński, „istotą mowy nienawiści nie jest mowa, ale nienawiść. (…) Jeżeli słyszymy, że jesteśmy buraki, wiocha i słoiki, to na razie jest nam tylko nieprzyjemnie. Ale to jest właśnie początek mowy nienawiści”.

or-logo-granat12cm-cmyk1-300x144
*
„Otwarta Rzeczpospolita”, Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii powstało, bo chciało działać przeciwko ksenofobicznym i antysemickim uprzedzeniom odżywającym w polskim życiu publicznym.
Podstawowe cele Stowarzyszenia to krzewienie postawy otwartości i szacunku dla osób i grup o odmiennej identyfikacji etnicznej, narodowej, religijnej, kulturowej lub społecznej oraz przeciwdziałanie wszelkim formom rasizmu, antysemityzmu, ksenofobii i innym postawom godzącym w godność człowieka.

 

plakat

Twórcy – wśród nich jest wieloletnie prezeska Otwartej, Paula Sawicka – piszą o sobie:
„Inicjujemy i wspieramy działania edukacyjne zapobiegające powielaniu stereotypów i uprzedzeń wobec „obcych”, uczące poszanowania różnic etnicznych, religijnych i światopoglądowych oraz przekazujące wiedzę o wieloetnicznych źródłach polskiej kultury; dokumentujemy przejawy uprzedzeń etnicznych, religijnych i rasowych oraz zwracamy na nie uwagę opinii publicznej, władz państwowych, środków masowego przekazu, Kościołów, stowarzyszeń społecznych, naukowych i kulturalnych; podejmujemy działania interwencyjne, także na drodze prawnej, w przypadkach rozpowszechniania – za pośrednictwem prasy, książek, telewizji lub radia – haseł, idei czy postaw antysemickich i ksenofobicznych; staramy się zwrócić uwagę przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości i opinii publicznej na konieczność przestrzegania przez Polskę międzynarodowych konwencji nakazujących ściganie przejawów rasizmu i ksenofobii;
propagujemy nasze cele i ideały organizując otwarte spotkania, odczyty i dyskusje, inicjując publikacje prasowe i książkowe, a także zamieszczając informacje na naszej stronie internetowej; wspieramy inicjatywy obywatelskie na rzecz tolerancji, współdziałamy z instytucjami i stowarzyszeniami mającymi podobne cele.

*
Ale Stowarzyszenie działa też na drugim polu – edukacji. Oto organizuje sesje i debaty poświęcone edukacji (wśród założycieli i twórców Otwartej są świętej pamięci ministrowie edukacji: Anny Radziwiłł i Mirosław Sawicki), no i przede wszystkim organizuje konkurs im. Jana Józefa Lipskiego na najlepszą pracę magisterską z obszaru humanistyki i nauk  społecznych, a dotyczącą zjawisk mających miejsce od XIX w. do współczesności, których tematyka jest bliska zainteresowaniom badawczym i aktywności społecznej Patrona konkursu. I ta inicjatywa, i inne wzmaga oczywiście środków. Na szczęście Stowarzyszenie jest organizacją pożytku publicznego, więc można je wspierać nie tylko datkami, ale i jednym procentem od podatku odprowadzanego wiosną przez każdego z nas.

 

pocztowka

w ramach projektu „Życzliwa Polska ma Sens” – sfinansowano ze środków Fundacji PZU/Partner Fundacja PZU

logo-pzu