Polak w Anglii pobity na śmierć za… mówienie po polsku

 

W Harlow grupa nastolatków pobiła dwóch Polaków, którzy w sobotni wieczór rozmawiali przed pizzerią. Gdy jeden z nich, 40-letni Arkadiusz Jóźwik, nieprzytomny padł na ziemię, sprawcy uciekli. Mężczyzna w poniedziałek zmarł w szpitalu na skutek doznanych obrażeń.

Jak donosi Evening Standard, mężczyzna słabo znał język angielski, od czterech lat pracował w angielskiej fabryce. „Rozmawiał po polsku ze swoim kolegą, musieli to usłyszeć i dlatego zaatakowali” – mówi brat ofiary pobicia, Radek. Drugi pobity Polak ma krwiaki na brzuchu i złamane kości obu rąk.

W związku z pobiciem zatrzymano do tej pory pięciu 15-latków i jednego 16-latka. Grupa atakujących składała się zarówno z chłopców, jak i dziewcząt. Właściciel pizzerii w wypowiedzi dla The Sun stwierdził, że okolica od zawsze była niebezpieczna. Grupy młodzieży często atakowały wieczorami przypadkowych przechodniów, o czym wielokrotnie informowano policję.

Oficer śledczy Al Pitcher, którego cytuje Evening Standard, podkreśla, że motywy śmiertelnego w skutkach pobicia nie są jeszcze znane. Mówi on jednak, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że doszło do zbrodni nienawiści (hate crime). Tym terminem określa się ataki (fizyczne, ale również werbalne) na tle antyspołecznych uprzedzeń. Mogą one dotyczyć mniejszości seksualnych, grup religijnych czy też – jak w tym przypadku – mniejszości narodowych.

arekjozwik
Arkadiusz Jóźwik (fot. Facebook)

 

Przewodniczący Rady Harlow, Jon Clempner, wystosował oświadczenie, w którym wyraził smutek i szok spowodowany atakiem. Dodał również, że motywy jakimi kierowali się sprawcy nie są jeszcze ustalone. Na miejscu zdarzenia mieszkańcy Harlow zostawiają kwiaty.

   

 

Miejsce zdarzenia (fot. Google Street View)
Miejsce zdarzenia (fot. Google Street View)