Polka dzisiaj

Joanna Bąk

Przede wszystkim Polka to wciąż wrażliwa i kochająca kobieta. Wiele poświęca rodzinie, ale też nie boi się zawalczyć o własne szczęście. Znalazła BALANS. Przestała zatracać się w pędzie bycia dobrą żoną i przykładną matką.

Kobiece magazyny otrąbiły ostatnio, że oficjalnie nastał koniec ery „kur domowych”. Koniec popieprzania z miotełką, gotowania cieplutkich obiadków ze smażoną cebulką, koniec pieczenia placków co niedziele i kupowania co rok coraz większego rozmiaru spódnicy w pobliskim supermarkecie. Ale czy na pewno?

Z jednej strony może tak. Może to jest czas, gdy Polka jest gotowa na in vitro i wychodzi na ulicę protestować głośno i donośnie, że jest przeciwna aborcji. (Wysokie Obcasy). Być może nareszcie umiemy zawalczyć o swoje prawa, a co chyba ważniejsze o siebie.

Nie wiem, czy współczesna Polka (jak donosi Cosmopolitan) faktycznie ostro ćwiczy z trenerem personalnym, gotuje z menu Ani Lewandowskiej, a wieczorami kontempluje sztukę w MOCAKU. Weekendami może wychodzi na food trucki, coraz częściej wegańskie, a raz w miesiącu do spa. Wakacje spędza na Mauritius, koniecznie z przyjaciółkami, bo w końcu jest nowoczesną singielką. MOŻE.

Ja na taki wizerunek się nie zgadzam. Za mało dziś mówi się o tym, jakie naprawdę są współczesne Polki. (SILNE. Przez wielkie „S”. ) Zbyt wiele o tym, jakie powinny być.

Przez te wszystkie lata, gdy podziwiałyśmy jak wiele robią nasze mamy, babcie nauczyłyśmy się od nich bardzo ważnej rzeczy: „Kobieta może dokonać wiele”. Choć czasy, w których dorastały nasze rodzicielki, nie pozwalały na inwestycję w siebie tak bardzo jak teraz. Gdy rzeczywistość pozwoliła nam na kreatywność, samorealizację i spełnienie – wykorzystujemy to. I większość z nas robi to mądrze.

Mamy na tyle samozaparcia, by wskoczyć na kierownicze stanowisko w firmie, mamy na tyle siły przebicia, by zaistnieć w każdym środowisku. Potrafimy nie zgodzić się i zaprotestować, gdy coś nie idzie po naszej myśli i robimy to tak, jak czujemy. Nigdy na siłę. Umiemy spełniać własne marzenia i w końcu przestałyśmy się przejmować „co ktoś pomyśli”.

To świetnie, że chcemy trenować, zrzucać zbędne kilogramy i jeść zdrowo. Cieszę się,że w wolny weekend idziemy na marsz w obronie naszych praw. Ale to nie to we współczesnych kobietach jest najważniejsze. Przede wszystkim Polka to wciąż wrażliwa i kochająca kobieta. Wiele poświęca rodzinie, ale też nie boi się zawalczyć o własne szczęście. Znalazła BALANS. Przestała zatracać się w pędzie bycia dobrą żoną i przykładną matką.

Niektóre szybciej, a inne trochę później zrozumiały, że pora pomyśleć o sobie. I po latach zawalczyły o swoje szczęście. To chyba najważniejsza lekcja, którą odrobiłyśmy na przestrzeni lat. Nie zatracamy się bez końca w próbie dogodzenia innym. Polka dziś to taka, która wie kim jest i jest z tego dumna.