Protest studentów No Logo

Paulina Padzik

"Super jest działać i pokazywać, że nie jesteśmy ślepo posłuszni działaniom władzy" – mówiła jedna z protestujących. O to też apelowali w wystąpieniach profesorowie: by studenci nie tracili czujności, bo to właśnie ich władza boi się najbardziej.

Ogólnopolski Protest Studentek i Studentów zorganizowany został w 12 miastach Polski. Cel: apel o merytoryczną dyskusję o przyszłości państwa i motywacja tych młodych, którzy nie interesują się na co dzień polityką.

Studenci manifestujący w Krakowie skrzyknęli się przy Ratuszu Miasta na Rynku Głównym. O godzinie 18 pod wieżą stała już pokaźna grupa protestujących. Wielu z nich przyniosło ze sobą transparenty z hasłami takimi jak “Prócz USOS-a mamy też mózgi”,  “Uniwersytet nie jest narodowy” czy „Nauka ma gender”.

Rozmawiałam z różnymi grupami studentów. Jeden z nich, student Karol mówił mi, że na ten protest przyszedł, bo nie trzeba podpisywać się pod logo żadnej politycznej organizacji. „Nie chcemy pomocy instytucji, które nie działają fair, to mogłoby nam tylko zaszkodzić, bo wśród protestujących są ludzie o różnych poglądach” – podkreślała z kolei Kinga. Uczy się na Uniwersytecie Ekonomicznym. Wniosek: nie tylko studenci prawa i politologii zgłaszają swój sprzeciw (jak to niektórzy myślą).

Choć rzeczywiście – pojawiały się głosy, że za mało studentów przywiązuje wagę do obecnej sytuacji w kraju. Ci, którzy przemawiali na dzisiejszej manifestacji, trzymali transparent m.in. z napisem “Czy nie widzisz jak zawłaszczana jest Twoja wolność?”. Chodziło właśnie o zwrócenie uwagi tych ludzi, którzy nie interesują się na co dzień polityką. Bo stawką jest już nie tylko zamieszanie w parlamencie, a nasze prawa i wolności osobiste.

„Myślę, że sporo osób, głównie tych niezwiązanych ze studiami politologicznymi i prawniczymi, nie zdawało sobie sprawy jak wielkie szkody rząd obecnie próbuje wyrządzić. Dzięki tym protestom może zaczną się interesować i czytać wiadomości” – mówiła mi jedna z protestujących studentek.

Zarówno organizatorzy, jak i sami uczestnicy wyraźnie podkreślali, że protest zrobiono oddolnie, bez pomocy jakichkolwiek organizacji rządowych i pozarządowych. Także od KOD-u, który proponował pomoc w załatwieniu sprzętu. Nie wiem w jakim stopniu, ale efekt został osiągnięty, bo na proteście rozmawiałam także z rówieśnikami, którzy głosowali na PiS. Jednocześnie byli tam też “kodziarze” i ich zdecydowani przeciwnicy. I nie tylko studenci. Wśród młodych twarzy wyraźnie widać było grupy ludzi w średnim wieku. „Bardzo się cieszymy, że studenci się zaktywizowali, bo jak dotąd nie było ich słychać” – wyjaśniła pani Anna.

Studenci spisali 14 punktów, mówiących między innymi, że chcą żyć w państwie, w którym przestrzegane są przepisy konstytucji i prawo w ogóle; w którym instytuty badawcze i instytucje kultury są niezależne, a programy nauczania szkół i uczelni oparte na wiedzy naukowej; w którym stanowiska obsadzane są na podstawie umiejętności, kompetencji i doświadczenia, a nie przynależności partyjnej; państwie świeckim, które realnie chroni ofiary przemocy, gdzie istnieją wolne media, a te publiczne nie są jedynie tubą propagandową partii rządzącej; którego rząd nie izoluje Polski od Unii Europejskiej i nie ośmiesza kraju na arenie międzynarodowej.

„Super jest działać i pokazywać, że nie jesteśmy ślepo posłuszni działaniom władzy” – mówiła jedna z protestujących. O to też apelowali w wystąpieniach profesorowie: by studenci nie tracili czujności, bo to właśnie ich władza boi się najbardziej.

Organizatorzy podkreślali, że to manifestacja pokojowa i chodzi im o rozmowy oraz merytoryczne debaty na temat stanu Polski. “Stajemy, by promować i bronić wartości nieodzownych zarówno dla środowiska akademickiego jak i dobra całego społeczeństwa: wolności, poszanowania prawa, autonomii nauki, obywatelskości, a także równości bez względu na płeć, orientację psychoseksualną, pochodzenie czy wyznanie.” – pisali w zapowiedzi. Logotypem symbolizującym protest są okulary z jednym potłuczonym szkiełkiem.

Na Rynku nie zabrakło kontrmanifestacji. Dla zakłócających wystąpienia studentów i profesorów, dedykujemy transparent z dzisiejszego spotkania pod Ratuszem:

Nie wolno. #krakow #cracow

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Karolina Gawlik (@karogawlik)