Przeżyli po to, by przypominać światu

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Musimy pamiętać

„Żyję, przeżyłam i dożyłam – być z wami 72 lata po. Powiem, że to jest wielkie uczucie szczęścia, bo życie jest najpiękniejszym podarkiem, jaki możemy dostać” – powiedziała dziś Batszewy Dagan, była więźniarka niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady KL Auschwitz.

Łącznie w 72. rocznicy wyzwolenia b. niemieckiego nazistowskich obozu koncentracyjnego Auschwitz wzięło udział 60 byłych więźniów. Były piękne słowa, wspomnienia oraz łzy. Była przede wszystkim pamięć, bo tylko dzięki niej możemy budować naszą tożsamość.

To, co rozpoczęło się w 1940 w Oświęcimiu i trwało aż do 27 stycznia 1945 roku, trudno dziś wyrazić słowami. Pojawiają się określenia:obóz zagłady, fabryka śmierci, Golgota. Za tym wszystkim stoją fakty historyczne, według których kompleks oświęcimskich obozów był miejscem największej zbrodni w dziejach II wojny światowej.

Szczególnym represjom w KL Auschwitz poddawani byli Żydzi, Romowie oraz Polacy. Jednak w chwili przekroczenia obozowej bramy na eksterminację skazani byli wszyscy więźniowie. W końcu zginąć mogli w każdej chwili, nikt nie wiedział, kiedy będzie jego kolej. Rozstrzelanie, komora gazowa, pobicie na śmierć, zagłodzenie – to najprostsze metody. Zbrodniczy system zakładał trzy miesiące życia dla zdrowego, silnego więźnia oraz najdłuższej miesiąc dla chorego. Więzień niezdolny do pracy był nazistom niepotrzebny.

Części z nich udało się przetrwać, choć sami nie wiedzą, jak to było możliwe. Kiedyś obiecywali sobie i swoim współtowarzyszom, że muszą żyć, by opowiadać światu o tym, co ich spotkało. Muszą żyć, bo inaczej nikt by w to nie uwierzył. Dziś po raz kolejny spotkali się, by uczcić pamięć wszystkich ofiar. Czy czują się bohaterami?

- Dostałem plakietkę na której jest napisane „gość honorowy”, ale ja nie czuję się tutaj jak gość honorowy. Ja dalej czuję się więźniem. Idę nagi w tłumie nagich ludzi, tak jak wtedy – mówił podczas 72. rocznicy więzień numer 192731 Bogdan Bartnikowski.

Musimy pamiętać również dlatego, by reagować, kiedy świat mówi o „polskich obozach śmierci”. Powinniśmy to zrobić dla ostatnich świadków historii, ale przede wszystkim dla siebie. Wszak naród, który nie zna swojej przeszłości, umiera i nie buduje przyszłości – powtarzał Jan Paweł II.

Co roku 27 stycznia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Musimy pamiętać