Pytania, które warto sobie zadać

Anita Bugajska

Gdy ktoś wymienia filmy Kieślowskiego wśród swoich ulubionych, od razu baczniej się mu przyglądam. To może znaczyć, że lubi samodzielnie myśleć - a to tak rzadka dziś cecha, że warto ją docenić.

Na pierwszym wykładzie z prawa karnego prof. Wróbel (UJ) zapytał, kto widział „Krótki film o zabijaniu”. Tylko kilka rąk pojawiło się w górze. Profesor rozejrzał się po sali i powiedział, że to pozycja obowiązkowa dla każdego karnisty. Żeby wiedzieć, że nie ma czarno-białych sytuacji, że prawo to potężne narzędzie, z którego trzeba też umiejętnie korzystać. Że bycie prawnikiem to odpowiedzialność.

W liceum na jednej z pierwszych lekcji języka polskiego nauczyciel zadał nam proste pytania, na które mieliśmy odpowiedzieć na białej kartce papieru. Kim jesteś? Czego byś chciał/chciała? Później zabrał te kartki i pokazał nam „Gadające głowy”. Wcale nie byliśmy wyjątkowi z naszymi wątpliwościami i marzeniami.

Podoba mi się, że twórczość Kieślowskiego towarzyszyła mi w tak wielu różnych momentach. Tak często można powołać się na jego filmy. Podeprzeć się nimi, nawet gdy dyskutujemy przy butelce wódki o sprawach najważniejszych. Nie wszystkim muszą się podobać, nie trzeba ich rozumieć, ale stawiają pytania, na które nie ma odpowiedzi, a które warto czasem samemu sobie zadać.

Myślę, że każdy z nas ma w głowie kilka scen z jego różnych filmów. Mnie często się przypominają. Lubię to, że obejrzenie filmu Kieślowskiego to zazwyczaj spory wysiłek, że niektóre jego filmy kocham i nienawidzę jednocześnie. W dyskusjach mogę zachwycać się „Bez końca”, żeby za chwilę wyśmiewać zakończenie. I zmieniać zdanie bez przerwy. To ważne, że Kieślowski prowokuje do zastanawiania się, ale niczego nie wymusza. Wierzę, że widzom filmów KK i tak nie da się narzucić interpretacji.

Gdy ktoś wymienia filmy Kieślowskiego wśród swoich ulubionych, od razu baczniej się mu przyglądam. To może znaczyć, że lubi samodzielnie myśleć – a to tak rzadka dziś cecha, że warto ją docenić.

w ramach projektu „Życzliwa Polska ma Sens” – sfinansowano ze środków Fundacji PZU/Partner Fundacja PZU
logo-pzu