Samotność.pl

Szymon Piegza

Flirtując na czacie i wymieniając się zdjęciami powtarzają zgodnie: „jeśli się jest samotnym to zawsze się ma poczucie porażki”, a one przecież nie chcą przegrać. Czasem odchodzą, by później i tak wrócić tam z powrotem. Z tą różnicą, że każdy powrót do sieci to coraz mniejsze oczekiwania – żeby nie pił, nie palił i nie kłamał. Surfują kilkanaście lat i nie tracą wiary. A jakże nadzieja płonie, kiedy jegomość zapyta: „Czy w tym Krakowie nie ma prawdziwych mężczyzn, że Ty Stasiu jesteś sama tyle lat?”

 

Film dokumentalny „samotność.pl” zakładał dotarcie do kobiet w dojrzałym wieku, które za pośrednictwem internetu szukają kolejny raz swojej drugiej połowy. Wyniki często mówią same za siebie. Bohaterki na portalach randkowych są od kilku lat i zdaje się jakby utkwiły w tej wirtualnej czasoprzestrzeni.

Możliwości i zagrożenia cyberwioski

Od pewnego czasu zastanawiałem się nad uniwersalnym problemem samotności. Chodziło to za mną i nie dawało spokoju. Stwierdziłem – problem ciągle aktualny, choć ostatnio zmienił swoją formę, osiągając wręcz paradoksalny kształt. Paradoksalny, ponieważ wbrew pozorom, coraz więcej samotności jest w Internecie, na portalach społecznościowych, a nade wszystko randkowych. Choć wydawałoby się przecież, że ogólnodostępna sieć daje nam możliwości nawiązywania kontaktów z całym światem, bardzo często jest to jedynie forma samooszustwa. Badania dały temu dokładny wyraz: Internet proponuje anonimowość, więc niezobowiązani żadną odpowiedzialnością dostajemy niepowtarzalną szansę ulepszania własnego wizerunku i tutaj zaczyna się problem: rzeczywistość przynosi rozczarowania.

Cześć, jestem samotnywerter, 65l.

Zdecydowanie najtrudniejszym etapem w realizacji filmu było wejście do tego hermetycznego środowiska osób, które w poszukiwaniu życiowego szczęścia zdecydowały wykorzystać sieć internetową. Sieć, która daje nieograniczone możliwości wymiany wiadomości oraz fotek z ludźmi siedzącymi przed ekranem po drugiej stronie Polski, Europy, świata. W tym celu, aby zdobyć akceptację nie nadużywając przy tym zaufania, założyłem fikcyjne konto z intrygującym nickiem „samotnywerter” na najpopularniejszym portalu randkowym w Polsce. Proste równanie – najciemniej pod latarnią. Nie spodziewałem się tak szybkiej reakcji ze strony płci przeciwnej. Zainteresowanie zdjęciem, własnym opisem, sprecyzowaniem swojego ideału wywołały lawinę wiadomości, serduszek i nierzadko konkretnych, matrymonialnych propozycji.

Najważniejszy jest bohater 

Realizacja projektu samotność.pl trwała nieprzerwanie od sierpnia ubiegłego roku do lutego 2015, kiedy zakończony został etap postprodukcji. Nie wynikało to bynajmniej z opieszałości. Czas ten zdeterminowany był „odnalezieniem” bohaterek, które wyraziły zainteresowanie wzięciem udziału w materiale. Spośród 2200 kobiet, które wirtualnie zainteresowały się „moim” profilem, tylko 4 z nich wyraziły chęć rozmowy o własnej samotności przed obiektywem kamery. Dla niektórych była to zabawa, dla innych szansa, dla pozostałych ostatnia nadzieja. Jednak założenie pozostało niezmienne – najważniejszy jest bohater i jego prywatność, która wraz z włączeniem przycisku „rec.” stała się też moją prywatnością, a przede wszystkim odpowiedzialnością.

„Czym jest dla Ciebie samotność?”

To pytanie pozostawiłem na sam koniec. Jako pointę. Powiecie: proste, banalne, oczywiste – jak najbardziej. Jednak po kilkugodzinnych rozmowach, które nierzadko przeradzały się w zwierzenia, akty odwagi i desperacji, odpowiedź na to pytanie nie była jednoznaczna. Stanowiła problem. Jakie wnioski?

Zauważyłem, że flirtując na czacie i wymieniając się zdjęciami powtarzają zgodnie: „jeśli się jest samotnym to zawsze się ma poczucie porażki”, a one przecież nie chcą przegrać. Czasem odchodzą, by później i tak wrócić tam z powrotem. Z tą różnicą, że każdy powrót do sieci to coraz mniejsze oczekiwania – żeby nie pił, nie palił i nie kłamał. Surfują kilkanaście lat i nie tracą wiary. A jakże nadzieja płonie, kiedy jegomość zapyta: „Czy w tym Krakowie nie ma prawdziwych mężczyzn, że Ty Stasiu jesteś sama tyle lat?”

Zobacz film!


Film dokumentalny „samotność.pl” miał swoją telewizyjną premierę 15 grudnia 2015 r. na antenie TVP Kraków.

 

w ramach projektu „Życzliwa Polska ma Sens” – sfinansowano ze środków Fundacji PZU/Partner Fundacja PZU


logo-pzu