Subiektywny alfabet wakacyjny

Piotr Gabrysz

Biedniejsi i nieodporni na kołysanie zabierają się za siatkówkę, koszykówkę, badmintona lub bieganie. Najpóźniej drugiego dnia kończą z naderwaną łękotką, Achillesem, wypadniętym dyskiem, skręconą nogą i wybitymi palcami.

Zaczynamy wakacje! Piotr Gabrysz przygotował subiektywny przewodnik wakacyjny dla naszych czytelników. Uporządkowany alfabetycznie. Rozpocznijmy więc przewrotnie, bo od literki A i Z. Swoje propozycje haseł możecie zgłaszać na adres: info@polskamasens.pl 

 

 A

All inclusive – patrz oll

Aktywność – każdy przeciętny zjadacz internetów wie, że dobry wypoczynek, to aktywny wypoczynek. Dlatego wczasowicz nie zamawia taksówki, tylko idzie dwieście metrów po piwo na własnych nogach. Podczas przerw na złapanie oddechu wczasowicz stwierdza, że tu to się oddycha, powietrze (patrz: powietrze – wkrótce) zupełnie inne.

Popularną formą aktywnego wypoczynku dla nieco zamożniejszych jest żeglowanie po Morzu Śródziemnym. Obserwacja skippera, który dwoi się i troi, by łódka dopłynęła do portu macierzystego potrafi wykończyć największego twardziela. Szczególnie, że w trakcie obserwacji trzeba sączyć drinki i walczyć z chorobą morską.

Biedniejsi  i nieodporni na kołysanie zabierają się za siatkówkę, koszykówkę, badmintona lub bieganie. Najpóźniej drugiego dnia kończą
z naderwaną łękotką, Achillesem, wypadniętym dyskiem, skręconą nogą i wybitymi palcami. Co daje pełną legitymację do naturalnego przejścia w okolice litery B…

Z

Zachód słońca – patrz wschód słońca (ta część tutaj)

Zakręt – krzywizna na drodze w prawo lub w lewo. Gdyby nie zakręty podróż z dziećmi na urlop byłaby nie do wytrzymania. A tak, na pytanie „Tato, daleko jeszcze?” Odpowiadamy „Za tym zakrętem już coś powinno być” I tak do samej Jastarni. W niektórych krajach, na przykład w USA ten sposób podtrzymaniu kontaktu z pierworodnym nie działa.

sea-1337565_1280