Tomasz Kalita nie żyje

Redakcja

Tomasz Kalita nie żyje. Były polityk, rzecznik SLD, a przede wszystkim człowiek, który w ostatnim czasie dodawał nam sił. Samemu tracąc ich coraz więcej.

W ostatniej rozmowie z Onetem mówił: „Ja zawsze prowadziłem zbyt aktywny tryb życia i było mnie wszędzie pełno. Lubię to, choć dzisiaj wiem, że jest to przeciążenie. Człowiek ma jednak swoje ograniczenia i nie jest tak, że można robić wszystko. Nie jest się Napoleonem po prostu. Choć często miałem taką petardę, jak to mówił ksiądz Kaczkowski. Takie życie na petardzie wyzwala niesamowitą chęć do życia i niesamowity power. I to mimo choroby chyba się u mnie nie zmieniło. Wciąż mam w głowie masę ciekawych projektów do zrealizowania, na które brakuje mi po prostu czasu”.

Jesteśmy myślami z rodziną i bliskimi Tomasza Kality. Przypominamy też, że o swojej chorobie mówił nie bez przyczyny – walczył o legalizację w Polsce medycznej marihuany. Tłumaczył opinii publicznej, że obrót olejem z kannabinoidów jest rozwinięty na czarnym rynku, bo państwo nie reguluje handlu tego typu produktami. Tymczasem mogą one przynieść ukojenie wielu pacjentom, m.in. onkologicznym.

Poniżej poruszający wpis żony Tomasza Kality z 8 stycznia:

C2VBo9rWIAA6HTB.jpg large