Trzy obrazki z Męskiego Grania

Janusz Schwertner

Przeprosił, że nie ma go w domu w sobotni wieczór, podziękował za opiekę nad dziećmi i wyrozumiałość. A po chwili - zadzwonił do niej. Powiedział, że ją kocha, przywitał się z synem, a resztę koncertu zagrał dla nich, łącząc się przez kamerkę w telefonie. Tak żeby tego wieczoru byli razem.

O.S.T.R., który mówi o swojej żonie tak, jakby dopiero ją poznał i dopiero się zakochał. Organek – nowa czołowa postać polskiego rocka – oddający hołd ikonie kultury niezależnej Robertowi Brylewskiemu. I Dawid Podsiadło – ze swoją charyzmą od niechcenia, hipnotyzujący, pochłaniający uwagę. Jezu, jak dobrze, że mamy w Polsce takich facetów.
Nie napiszę nic o przyczynach fenomenu Męskiego Grania, bo w wielu miejscach robili to już fachowcy. Ale przywołam trzy obrazki, które siedzą mi w głowie.

Pierwszy. Życzę wszystkim dziewczynom takich romantyków u boku jak raper O.S.T.R. W czasie występu opowiedział o niej tak, jak powinno mówić się o kobiecie, którą uznaje się za najważniejszą na świecie. Przeprosił, że nie ma go w domu w sobotni wieczór, podziękował za opiekę nad dziećmi i wyrozumiałość. A po chwili – zadzwonił do niej. Powiedział, że ją kocha, przywitał się z synem, a resztę koncertu zagrał dla nich, łącząc się przez kamerkę w telefonie. Tak żeby tego wieczoru byli razem.

ostr


Nie zrobił nic specjalnego. Czyli: w obecnych czasach kryzysu męskości coś zupełnie wyjątkowego.

Drugi. Nie trzeba dobrze znać się na muzyce, by dostrzec charyzmę i starannie zbudowany wizerunek Organka – rock’and’rollowca XXI wieku. Wszystko, co robi na scenie, każdy ruch – wywołuje zachwyt, zwłaszcza wśród damskiej części. I trudno się temu zachwytowi dziwić. Mnie Organek ujął jednak jeszcze czymś: hołdem, jaki oddał człowiekowi, który Organkiem (tylko w bardziej buntowniczej wersji) był w latach 80. Wraz z Dawidem Podsiadło wyśpiewał słynne „Wojny gwiezdne” Roberta Brylewskiego. Cofnął nas w czasie o prawie cztery dekady. Wykorzystał moment, by młodym fanom przypomnieć o wizjonerze, który w polskiej muzyce zazwyczaj był o krok przed resztą.

organek
Trzeci. Pojawienie się na scenie Dawida Podsiadły sprawiło, że krakowskie Męskie Granie wrzuciło piąty bieg. Biorąc pod uwagę całą jego osobowość, sposób zachowywania się na scenie, głos, dotychczasową twórczość – w tym momencie jest chyba najlepszy. Tworzy coś, obok czego nie da się przejść obojętnie. Jeśli ktoś ma wątpliwości, to na YouTubie można posłuchać jednej z piosenek Anny Jantar w wykonaniu Podsiadły. To wykonanie wątpliwości rozwiewa.

podsiadlo