Wspomnienie…

Redakcja

1-2 listopada. Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. To czas na chwilę zadumy nad tymi, którzy odeszli. W tym roku szczególnie będzie nam brakowało jednego z Mistrzów, Władysława Bartoszewskiego.

Historyk, dyplomata, dziennikarz i działacz społeczny. Przede wszystkim jednak  patriota i jedna z najwybitniejszych postaci III RP. W tym roku pożegnaliśmy wybitnego Polaka Władysława Bartoszewskiego. W ostatnim wywiadzie przeprowadzonym dla tygodnika Newsweek powiedział, że śmierć to „nieprzenikniona sprawa”. – Błędy wobec ludzi popełniałem. Jednak wobec mojej ojczyzny nie mam sobie nic do zarzucenia. Jeśli Bóg tę kategorię weźmie pod uwagę, to źle nie będzie – mówił na miesiąc przed śmiercią.

Przypominamy kilka słów, którymi obdarzał ludzi na co dzień.

Wladyslaw Bartoszewski

„Inteligent tym się różni od nieinteligenta, że nie obraża się o żarty, rozumie żarty i lubi żarty” - Władysław Bartoszewski o cechach dobrego polityka.

„Na pewno nie wszystko, co warto, to się opłaca, ale jeszcze pewniej (…) nie wszystko, co się opłaca, to jest w życiu coś warte” – ostatnie zdanie wykładu Refleksje świadka stulecia na Uniwersytecie Warszawskim.

„Kto gardzi ludźmi, obojętnie, z powodów wyznaniowych, z powodów rasowych, z powodu ksenofobii wobec kogokolwiek, wobec ludzi pochodzenia ukraińskiego, białoruskiego, rosyjskiego, niemieckiego, żydowskiego – ten przede wszystkim gardzi sobą” – opinia podczas dyskusji o związkach partnerskich.

„Ktoś to przecież powinien zrobić, znak zapytania.
Ktoś powinien reagować, znak zapytania.
Ktoś powinien się przeciwstawić, znak zapytania.
Ktoś powinien protestować, znak zapytania.
Ja sobie też zadawałem takie pytania, sam. I znajdowałem taką odpowiedź – jeżeli ktoś, to dlaczego nie ja?” -  wstęp do filmu „Bartoszewski. Droga”.

Poniżej fragment filmu ” Bartoszewski. Droga” w reżyserii Artura „Barona” Więcka:

fot. Mariusz Kubik, http://www.mariuszkubik.pl