XII Wypominki Tischnerowskie

Polska ma sens, świat ma sens, a przede wszystkim – pamięć ma sens. Właśnie dlatego po raz kolejny spotkaliśmy się w Łopusznej na XII już Wypominkach Tischnerowskich. Jak co roku odwiedziliśmy grób ks. Józefa Tischnera, który uczył nas patriotyzmu, mądrości i dobra. Był to także czas ważny dla fundacji i jej przyjaciół.

Ks. Tischner zawsze prowokował do myślenia, dlatego podczas Wypominek nie mogło zabraknąć wspólnych dyskusji. W pierwszej debacie, „Ciało: aktor czy scena”, wzięli udział Łukasz Lamża i Mateusz Hohola z Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych w Krakowie. Z kolei w drugim dniu Wykład Mistrzowski wygłosił dla rodziny fundacji prof. Zbigniew Mikołejko. Profesor analizował przykłady archaicznych rytuałów przemocy w teraźniejszości.

Fot. Piotr Uss Wąsowicz
Fot. Piotr Uss Wąsowicz, prof. Zbigniew Mikołejko

W Łopusznej fundacja Świat Ma Sens pokazała swoje dwie nowości. Pierwsza to aplikacja „966-Źródło”, która stanowi fascynującą podróż przez historię chrześcijaństwa dla dzieci i młodzieży. Prezentacja miała wymiar szczególny, ponieważ to właśnie ks. Tischnerowi dedykujemy ten projekt. Był on możliwy dzięki grantowi Narodowego Centrum Kultury.

Kolejna to wyjątkowy kalendarz na 2017 rok, który każdą kartą udowadnia, że Polska ma sens – mimo wszystko. Znajdziemy w nim najpiękniejsze portrety i mądre słowa naszych bohaterów. Podczas XII Wypominek Tischnerowskich Witold Bereś zwracał szczególną uwagę na tych, którzy od nas ostatnio odeszli.

- Jest tu Krzysiek Miller – człowiek, który myślał o mediach, jak my: całości, która ma wychowywać ludzi. Jest Janka Paradowska, której odejście było jednym ze smutniejszych dni w tym roku. I odszedł Andrzej Wajda; człowiek, który walczył do końca – mówił Bereś. – Miller, Janka, Wajda. Troje różnych ludzi, którzy zrobili dla nas bardzo dużo i bez których nie byłoby nas tutaj. Mamy nadzieję, że tym kalendarzem ciągle będziemy Wam przypominać, że warto iść pod prąd – dodawał.

A skoro wierzymy, że warto iść pod prąd, to co roku nagradzamy tych, którzy tego dokonują. Podczas XII edycji nagroda „Sztuka życia” powędrowała do aktora Krzysztofa Globisza.

Fot. Piotr Uss Wąsowicz, od lewej: Krzysztof Globisz, Artur Więcek Baron i Witold Bereś
Fot. Piotr Uss Wąsowicz, od lewej: Krzysztof Globisz, Artur Więcek Baron i Witold Bereś

- Zawsze dajemy tę nagrodę wspaniałym ludziom, którzy idą własną drogą, często nie w głównym nurcie. Jeśli ktoś zasługuje najbardziej na tę nagrodę, to właśnie jest Krzysztof Globisz. Zrobiliśmy z Krzysiem dużo rzeczy; filmy fabularne, pracowaliśmy w teatrze, a wszystko się zaczęło właśnie tutaj. Od tego miejsca, od „Historii filozofii po góralsku” – wspominał Artur Więcek „Baron”.

Zgodnie z tradycją, laureat otrzymał także zegar. Dla Globisza Bereś i Baron wybrali więc taki góralski. Z kukułką.

Wypominki po raz kolejny były spotkaniem, które pozostanie w naszych sercach przez długi czas. Dziękujemy, że byliście z nami. Do zobaczenia za rok! To już całkiem niedługo! 

Fot. Piotr Uss Wąsowicz, od lewej: Artur Więcek Baron, Karolina Gawlik, Daniel Olczykowski, Krzysztof Globisz, Janusz Schwertner, Witold Bereś, Anita Bugajska
Fot. Piotr Uss Wąsowicz, od lewej: Artur Więcek Baron, Karolina Gawlik, Daniel Olczykowski, Krzysztof Globisz, Janusz Schwertner, Witold Bereś, Anita Bugajska