Z okazji Światowego Dnia Poezji…

Magdalena Janicka

W 1999 roku UNESCO ustanowiło nową, ogólnoświatową datę obchodów Dnia Poezji na 21 marca , byśmy mogli w nieśmiałych jeszcze promieniach wiosennego słońca zaczytywać się w ukochanym tomiku poetyckim

Kiedyś Dzień Poezji obchodzony był 5 października, co zapewne przez jesienną atmosferę sprzyjało kontemplowaniu wierszy. Jednak w 1999 roku UNESCO ustanowiło nową, ogólnoświatową datę obchodów Dnia Poezji na 21 marca , byśmy mogli w nieśmiałych jeszcze promieniach wiosennego słońca zaczytywać się w ukochanym tomiku poetyckim.

Co prawda wczoraj pogoda w Polsce nas nie rozpieszczała, ale niech nie stanie to na przeszkodzie świętowania! Dlatego z okazji Światowego Dnia Poezji przygotowałam całkowicie subiektywną listę tomików współczesnych polskich poetów, po które warto sięgnąć, niezależnie od dnia. Gwoli ścisłości dodam, iż tworząc wybór do owej listy jedyną stosowaną zasadą była różnorodność. Jedyne, co je łączy, to okres powstania – wszystkie zostały wydane po 1989 roku. Jeśli chodzi o tematykę, to każdy z poniższych tomów jest „z innej parafii”, więc istnieje szansa, że nawet największy przeciwnik poezji wybierze coś dla siebie.

  1. Wojciech Bonowicz EchaZ szóstej poetyckiej książki krakowskiego poety, laureata Nagrody Literackiej Gdynia, do uszu czytelnika dobiegają echa i pogłosy dawnych wydarzeń, zaprzeszłych historii i zapisanych w stopklatkach wspomnień. Wszechobecna iluzoryczna gama odpamiętywań wskrzesza to, co byłe, kreując (nie)rzeczywistość na przecięciu tego, co minione i teraźniejsze. [źródło: ze strony Biura Literackiego]. Tomik Echa nie należy do „łatwych” w odbiorze (o ile można posługiwać się tą kategorią w stosunku do poezji). Wojciech Bonowicz urodził się w 1967 roku w Oświęcimiu, urodził się więc „po”, ale nie dość „po”, by zatrzeć świeże jeszcze wspomnienia Holocaustu. Ale Holocaust nie jest jedynym motywem, ba, pojawia się on zaledwie w echach, mgliście, niby daleko, a jednocześnie – blisko. Puste przestrzenie, drogi donikąd, symbolika wody, okrętu, motywy Biblijne oraz wątek z cyklu „jak tworzyć poezję” są silnie obecne w tomiku. Dlaczego akurat ten tomik wylądował na liście? Ponieważ stanowi intelektualne wyzwanie dla wymagającego odbiorcy.
  2. Tadeusz Różewicz to i owoTytuł książki jasno określa jej zawartość. Czytelnik znajdzie w niej „to”, co najbardziej go interesuje (nowe utwory – wiersze, parodie dramatyczne, zapiski), ale i zajmujące „owo”: rysunki (nie tylko) autorskie, podobizny rękopisów, dedykacje L. Staffa i kilku znanych pisarzy. Tadeusz Różewicz z ironicznym dystansem, zderzając styl „niski” z „wysokim” komentuje stan współczesnej kultury zdominowanej przez jej masową odmianę. Jego lapidarny styl, krytycyzm wobec „bylejakości” świata, cierpki humor sprawiają, że to i owo jest książką tyleż poruszającą, co zabawną. [źródło – ze strony Biura Literackiego]. W tym zestawieniu nie mogłoby zabraknąć chociaż jedno przedstawiciela pokolenia Starych Mistrzów. Czytając to i owo ma się wrażenie, jakby zaglądało się do brudnopisu Tadeusza Różewicza. Tomik składa się z pięciu części, a każda ma inną zawartość, niczym szuflada… znajdziemy tu wiersze wielkiego poety, który cały czas dystansuje się od piedestału, na który wyniosła go krytyka literacka, a zarazem obraz ciepłego i miłego staruszka, który lubi pobazgrać sobie na kartce różne stworzenia.
  3. Justyna Bargielska Dwa fiaty – Justyna Bargielska już w swoich wcześniejszych książkach dała się poznać jako jedna z najoryginalniejszych i najbardziej wyrazistych współczesnych polskich poetek. Tym razem proponuje nam podróż Dwoma fiatami, odznaczającą się wirem kalejdoskopowych obrazów, wirtuozerią składni i fundamentalnymi pytaniami zadawanymi w sposób, wobec którego trudno pozostać obojętnym. Tak, jakby do pierwszego, przedustawnego fiat! poetka mocą swojej mowy i umysłu dodawała własne, drugie fiat! – czasem polemicznie, czasem aprobująco, zawsze poruszająco. Miłosz Biedrzycki o „Dwóch fiatach”[źródło – ze strony WBPiCAK]. Jeśli do tej pory nie czytaliście nic Justyny Bargielskiej, pora nadrobić zaległości, nie tylko w poezji, ale również w prozie. Bargielska jest poetką zaskakującą, inteligentną, surrealistyczną, o niesamowicie plastycznej wyobraźni językowej. Czytając jej wiersze znajdujemy się na skraju ni to rzeczywistości ni snu ni koszmaru, co jest niezapomnianym doświadczeniem egzystencjalnym. W Dwóch fiatach autorka w subtelny a zarazem emocjonalny sposób porusza tematykę śmierci i miłości poprzez obrazy pustki, straty, tęsknoty. Niewątpliwie jest to bardzo osobisty tomik Bargielskiej (jak zresztą cała jej twórczość), w którym znajdziemy wątki autobiograficzne – autorka poroniła dziecko.
  4. Julia Fiedorczuk tuż-tużtuż-tuż, piąty tom wierszy Julii Fiedorczuk, zwraca uwagę na delikatną sieć powiązań między człowiekiem a naturą, innymi ludźmi, sobą samym, twórczością. Relacje te są różnorodne. Niekiedy ukazują spokojną symbiozę, innym razem – drażniący brak i niepokojącą sztuczność. Zawsze jednak zawarta w nich jest odrobina tajemnicy, sennej niejasności, niemal uchwytnej wątpliwości, tuż-tuż. [źródło – ze strony Biura Literackiego]. Kolejna kobieta w naszym zestawieniu. A może ktoś ma ochotę poczytać nieco ekopoezję? Fiedorczuk zapoczątkowała tę myśl w polskim środowisku literackim i jest uznawana za jedną z najbardziej świadomych ekotwórczyń. W ekopoezji głównym bohaterem jest zawsze środowisko i to, w jaki sposób obcuje z nim człowiek. Fiedorczuk w swoim tomiku porusza między innymi kwestie przemijania i trwania oraz podróży, której celem jest poznanie samego siebie.
  5. Stanisław Barańczak Chirurgiczna precyzjaTom wierszy Stanisława Barańczaka uhonorowany Nagrodą Literacką NIKE w 1999 roku. Jak zwykle Poeta w mistrzowski sposób posługuje się słowem. W zbiorze znajdziemy wiele kunsztownych villanelli, jak również madrygał, miniaturową arię, albę, sestynę, serenadę, rondo.
    Autor tradycyjnie uwzględnia w swoim poetyckim planie trzy niezbywalne elementy: „Innych, Świat i Transcendencję” (Tablica z Macondo). Ciągle najważniejszym zadaniem artysty jest utrwalanie życia w różnych formach, dzięki obserwacji i zdolności zapamiętywania. Dlatego świat stworzony przez Barańczaka nie różni się od tego, jaki znamy. Jednocześnie poeta usiłuje odnaleźć iluzję trwania i przezwyciężyć przemijalność. Jedynie poezja może stać się lekarstwem dla pamięci, zminimalizować ból, ochronić przed nicością.
    [źródło: strona wydawnictwa a5]. Dzisiejsze zestawienie zamyka znakomity Stanisław Barańczak. Chirurgiczna precyzja przedstawia poetę jako „chirurga słowa” – utrwalającego rzeczywistość w absolutnie indywidualny i wyjątkowy sposób, przelewając swoje doświadczenia i emocje na słowa. Poezję Stanisława Barańczaka po prostu trzeba znać…