Żebyśmy nie odwracali wzroku

Janusz Schwertner

Strategia odwracania wzroku od problemów społecznych, które narosły w ciągu ostatniego roku, to dziś modus operandi prawicy. Życzę nam wszystkim , żebyśmy w przyszłym roku wzroku nie odwracali. Ze względu na szacunek i pokorę wobec wszystkich, którzy w obecnej rzeczywistości czują się zagubieni.

Tego jednego życzę dziś Państwu szczególnie. Nie czepialstwa, nie krytycyzmu jako jedynej strategii spoglądania na rzeczywistość – lecz tego tylko, byśmy nie odwracali wzroku, gdy wokół dzieje się niegodziwość.

Drugiego dnia Świąt Bożego Narodzenia gościłem w studiu telewizji TVP Info. W programie „Minęła 20-ta” wraz z innymi dziennikarzami miałem komentować ostatnie wydarzenia polityczne. Prowadzący Adrian Klarenbach zaczął od skądinąd bardzo słusznego pytania: gadamy o polityce, czy w tym szczególnym czasie dajemy sobie na wstrzymanie?

Gdy tylko mogę, unikam rozmów o polityce. Nie potrzebuję tego, poza tym szukanie porozumienia z ludźmi, którzy na świat patrzą zupełnie na odwrót niż ja, ciągle ma dla mnie głęboki sens. A czasem łatwiej o to, gdy politykę wyrzuci się za burtę. A jednak – w TVP Info tego dnia o polityce mówiłem najwięcej. Pozostali goście opowiadali o cudownym roku, biegnącym w idealnym spokoju, nareszcie uwolnionym od władzy poprzedników. Goszcząca w studiu szefowa publicystyki Radia Plus Weronika Zaguła wyrażała radość, że posłowie PO i Nowoczesnej zorganizowali w Sejmie wigilię, dając wyraz przywiązaniu do chrześcijański wartości (sugerując równocześnie, że jako nie-konserwatyści wigilię zorganizowali pod publiczkę). Z kolei Witold Gadowski z „wSieci” apelował do protestujących polityków, by „zachowywali się poważnie”.

Strategia odwracania wzroku od problemów społecznych, które narosły w ciągu ostatniego roku, to dziś modus operandi prawicy. Życzę nam wszystkim , żebyśmy w przyszłym roku wzroku nie odwracali. Ze względu na szacunek i pokorę wobec wszystkich, którzy w obecnej rzeczywistości czują się zagubieni. I od razu dodam: by stawać dziś w obronie wartości, nie trzeba zapisywać się do żadnej partii; nie musi podobać nam się śpiewająca w Sejmie Joanna Mucha; nie musimy udawać, że poprzednia władza nie popełniała kompromitujących błędów.

W 2016 roku władza przekraczała granice. Jeśli w 2017 przekroczy je jeszcze wyraźniej, może poruszać się już poza obszarem demokracji.

Trybunał Konstytucyjny. Groźba więzienia za dokonanie aborcji, nawet jeśli zdecydowałaby się na nią ofiara gwałtu. Zamordowanie dziennikarstwa w Telewizji Publicznej przez Jacka Kurskiego. Dwulicowość: przy obsadzaniu stanowisk w spółkach Skarbu Państwa i przy ubieraniu się antykomunistyczne szaty, przy jednoczesnym wynoszeniu na piedestał byłego prokuratora PRL. Szerzenie nienawiści wobec obcych, najlepiej wyrażone słowami Jarosława Kaczyńskiego o przynoszeniu do Europy chorób przez uchodźców. Próby wywierania nacisków na wymiar sprawiedliwości tylko po to, by przypodobać się opinii publicznej. Szef MSZ podsumowujący „czarny protest” wypowiedzią: „no niech kobiety się bawią”. Oskarżanie Donalda Tuska o zabójstwo 96 osób. Nazywanie każdego, kto protestuje, dzieckiem esbeków.

Stop! Piszę to wszystko w portalu, który ma przypominać, że Polska ma Sens. W ostatnim dniu mijającego roku. Już wystarczy.

Sylwester nie ukróci tej wyliczanki. Nie odwracajmy wzroku.